Przełom w sprawie tajemniczej śmierci Pauliny Antczak po 12 latach

We Wrocławiu trwa postępowanie sądowe związane z tajemniczą śmiercią 25-letniej Pauliny Antczak, która zmarła w swoim mieszkaniu w 2014 roku. Jej rodzice są przekonani, że ich córka została zamordowana. Po latach walki prawnej, sprawa z prywatnego aktu oskarżenia nabiera nowego wymiaru, a prokuratura wnioskuje o jej zwrot w celu uzupełnienia „istotnych braków postępowania przygotowawczego”.

W chwili śmierci Pauliny, w mieszkaniu miał przebywać jej partner, Dawid Z. Początkowo zgon nie został sklasyfikowany jako zabójstwo, a jedynie podejrzewano zatrucie alkoholowe, mimo że w organizmie 25-latki alkoholu nie znaleziono. Rodzina zleciła niezależne badania i ekshumację, które wykazały obecność amiodaronu w stężeniu dziesięciokrotnie wyższym niż terapeutyczne. Był to impuls do wznowienia dochodzenia.

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia skierował sprawę do Sądu Okręgowego. Sędzia Tomasz Kaszyca wspomniał, że sąd uprzedził strony o możliwości zakwalifikowania czynu jako zabójstwo. Proces jednak nie ruszył, gdyż prokuratura złożyła wniosek o zwrot sprawy, chcąc dokładniej przyjrzeć się materiałom i osobom, które mogły być zamieszane w zdarzenie.

Sprawa Pauliny Antczak po latach nabiera rozpędu, gdyż zgromadzone dowody wskazują, że mogło to być celowe działanie prowadzące do jej śmierci. Sąd nakazał uzupełnić wniosek prokuratury, gdyż dotychczasowe uzasadnienie uznano za zbyt ogólnikowe. Obrona Dawida Z. próbowała wyłączyć jawność procesu, argumentując brak obiektywizmu mediów, jednak wniosek został odrzucony.

Kolejne posiedzenie sądu wyznaczono na lipiec, co daje nadzieję rodzinie na rozwiązanie tej tragicznej sprawy. Po latach poczucia bezsilności, bliscy Pauliny mogą być coraz bliżej uzyskania odpowiedzi na pytanie, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*