Narastające napięcia na Bliskim Wschodzie podnoszą ceny ropy

Na światowych giełdach odnotowano wzrost cen ropy naftowej, co związane jest z eskalacją napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Trwający 83 dni konflikt, w którym od kwietnia obowiązuje zawieszenie broni, nie znajduje swojego rozwiązania, a kluczowy dla transportu surowców przez Cieśninę Ormuz szlak pozostaje częściowo zablokowany.

Na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec wynosi 99,31 USD za baryłkę, co stanowi wzrost o 1,07 proc. Za baryłkę ropy Brent na londyńskiej giełdzie ICE trzeba zapłacić 105,99 USD, a cena wzrosła o 0,92 proc.

Wypowiedzi Donalda Trumpa, prezydenta USA, który podkreśla, że rozmowy z Iranem są na „ostatniej fazie”, dały nadzieję na bliskie porozumienie. Jednocześnie Trump ostrzegł o możliwości wznowienia ataków, jeśli warunki amerykańskie nie zostaną przyjęte. Z kolei prezydent Iranu, Masoud Pezeszkian, stanowczo wyklucza możliwość kapitulacji, podkreślając, że przymuszenie Iranu do poddania się jest złudne.

Groźby USA dotyczące możliwego ataku są nieustannie powtarzaną retoryką od czasu zawieszenia broni. Równocześnie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przestrzegł przed rozszerzeniem konfliktu poza region Bliskiego Wschodu i zapowiedział miażdżące odpowiedzi na potencjalne agresje.

Analitycy Bloomberg Economics ocenili, że cele prezydenta Trumpa wydają się nadal odległe, a Iran, choć dotknięty, zyskuje na nowych wpływach globalnych. Bloomberg Intelligence wskazuje, że ceny ropy Brent mogą w przyszłych miesiącach wahać się między 81 a 100 USD za baryłkę, z uwagi na długoterminową premię za ryzyko szacowaną między 5 a 15 USD. W tej sytuacji uczestnicy rynku, zarządzający aktywami oraz specjaliści ds. energii starają się przewidzieć dalsze trajektorie cen surowca.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*