Austriacka prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko dwóm podejrzanym w sprawie tzw. sarajewskiego safari, jednego z najbardziej szokujących epizodów oblężenia Sarajewa w latach 90. Chodzi o proceder, w którym zagraniczni turyści mieli płacić za możliwość strzelania do cywilów. Austriackie Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło, że dochodzenie obejmuje obywatela Austrii i innego, niezidentyfikowanego podejrzanego.
Według doniesień medialnych, w czasie wojny w Bośni przyjeżdżali do Sarajewa zagraniczni turyści, którzy za wysokie opłaty mogli wziąć udział w strzelaniu do mieszkańców. „Turyści snajperzy” mieli celować do przechodniów z bezpiecznej odległości, płacąc ogromne sumy siłom bośniackich Serbów. Zarzuty dotyczą poważnych zbrodni wojennych, które muszą zostać dokładnie zbadane – stwierdziła Alma Zadić, była austriacka minister sprawiedliwości.
Śledztwo przyspieszyło po emisji dokumentu „Sarajevo Safari” reżysera Mirana Zupanicza w 2022 roku. Po premierze filmu, burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić złożyła zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury Bośni i Hercegowiny. Tam również toczy się śledztwo dotyczące domniemanych zbrodni wojennych.
Sprawą zainteresowały się także inne kraje. W 2025 roku włoska prokuratura w Mediolanie wszczęła własne śledztwo po uzyskaniu informacji od byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu. Mediolańscy śledczy przesłuchali jednego z podejrzanych, który miał transportować uczestników „safari”, jednak mężczyzna zaprzeczył wszelkim oskarżeniom.
Oblężenie Sarajewa w latach 1992-1996 to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń wojny na Bałkanach. W wyniku działań wojennych zginęło około 10 tysięcy osób, a ponad 50 tysięcy zostało rannych. Proceder „safari” ukazuje kolejny, niezwykle brutalny aspekt tej tragedii.








Dodaj komentarz