Estońskie i łotewskie siły zbrojne wprowadziły alert o zagrożeniu powietrznym w odniesieniu do różnych rejonów kraju, po tym jak myśliwiec NATO zestrzelił drona w estońskiej przestrzeni powietrznej. Informację tę przekazał we wtorek minister obrony Estonii, Hanno Pevkur. Zgodnie z komunikatem łotewskich sił zbrojnych, we współpracy z sojusznikami NATO nieustannie monitorują przestrzeń powietrzną, aby móc natychmiast zareagować na potencjalne zagrożenia. Wzmocniono również zdolności obrony przeciwlotniczej na wschodniej granicy, wysyłając tam dodatkowe jednostki.
Mieszkańcom przekazano ostrzeżenia, podkreślając, że przy trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainie, podobne incydenty mogą się powtarzać. Władze apelują o szukanie schronienia w pomieszczeniach oraz o zamykanie okien i drzwi, przestrzegając zasady dwóch ścian. W przypadku zauważenia podejrzanych obiektów zaleca się, aby nie zbliżać się do nich i dzwonić pod numer alarmowy 112.
Wcześniej podobne ostrzeżenie otrzymali mieszkańcy południowej Estonii, gdzie również doszło do incydentu z zagrożeniem powietrznym. Nie jest to pierwszy przypadek w regionie — estońskie siły zbrojne informowały o dronach już 3 maja tego roku.
Kraje bałtyckie, w tym Estonia i Łotwa, nie posiadają własnych myśliwców, a ich przestrzeń powietrzną nadzorują lotnicy z różnych państw NATO. Taka współpraca ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa w regionie oraz utrzymanie stabilności w obliczu potencjalnych zagrożeń ze strony wschodnich sąsiadów.








Dodaj komentarz