Polska zmaga się z rosnącym deficytem wody, a dotychczasowy model zarządzania nie nadąża za dynamicznym wzrostem zagrożenia niedoborem wody – wynika z dyskusji na XVIII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Eksperci zgodnie podkreślili, że woda powinna być traktowana jako zasób strategiczny, kluczowy dla rozwoju gospodarczego kraju.
Dr Kamil Jawgiel z Fundacji Hydroni zwrócił uwagę na bezpośredni wpływ dostępności wody na decyzje inwestycyjne, bezpieczeństwo energetyczne oraz ciągłość łańcuchów dostaw. Retencja wodna, teraz postrzegana jako infrastruktura krytyczna, stała się nieodzownym elementem strategii ochrony środowiska.
Zgromadzeni eksperci podkreślali brak wystarczającej współpracy między różnymi sektorami oraz niewystarczające wykorzystanie podejścia zlewniowego. Prof. Leszek Książek z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie zaznaczył konieczność zaangażowania inżynierii, ekologii oraz ekonomii w zarządzanie zasobami wodnymi. Zauważył także problemy z niedoborem wykwalifikowanych kadr i nieprzystosowanym systemem edukacji do wymagań współczesności.
„Potrzebujemy więcej przestrzeni do renaturyzacji, większego finansowania i społecznej akceptacji dla działań na rzecz ochrony zasobów wodnych” – mówił prof. Książek. Magdalena Sobieraj z Ministerstwa Infrastruktury podkreśliła, że polska polityka wodna przechodzi od reaktywnych do systemowych rozwiązań, kładąc nacisk na rozwój retencji, modernizację systemów melioracyjnych oraz integrację polityk przeciwpowodziowych i przeciwsuszowych.
Obecnie Polska dysponuje około 1,6 tys. m sześc. odnawialnych zasobów wody słodkiej na jednego mieszkańca, co jest wartością znacznie poniżej europejskiej średniej. Sytuacja ta wymusza natychmiastowe kroki w zakresie zintegrowanego i efektywnego zarządzania zasobami wodnymi, aby zapewnić przyszły rozwój gospodarczy i bezpieczeństwo ekologiczne kraju.








Dodaj komentarz