Wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych na Węgrzech zwiastują koniec ery Viktora Orbana. Rządzący przez 16 lat zdominowany przez Fidesz premier, zmuszony jest przekazać władzę partii TISZA Petera Magyara. Orban staje przed możliwością postawienia go przed sądem, co popiera aż 65% Węgrów według sondażu Mediana opublikowanego przez tygodnik „HVG”. Znaczna większość sympatyków nowej partii rządzącej, aż 88%, opowiada się za postawieniem Orbana przed wymiar sprawiedliwości.
Nowa partia, zdobywszy w kwietniowych wyborach 141 mandatów w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, zyskała większość konstytucyjną. Zaprzysiężenie nowego rządu, na czele z Peterem Magyar, planowane jest na 9 maja. Tymczasem Orban, zmuszony do uznania przegranej, przygotowuje się na ewentualne postawienie zarzutów i możliwą emigrację do USA, w poszukiwaniu bezpiecznego azylu.
Pomimo przytłaczającego zwycięstwa TISZA i rosnącego poparcia, które obecnie wynosi 70% deklaracji pewnych wyborców, nastroje społeczne na Węgrzech również ulegają poprawie. Sytuacja w kraju jest oceniana jako zmierzająca w dobrym kierunku przez 63% respondentów, co niemal podwaja liczbę optymistów od momentu wyborów. Lider TISZA, Peter Magyar, skomentował wyniki na platformie X, podkreślając bezprecedensowy charakter wyzwań: „TISZA: 70% – Fidesz: 23%. Bezprecedensowe liczby, bezprecedensowa odpowiedzialność. Prawdziwa praca zaczyna się 9 maja”.
Zmiany polityczne na Węgrzech są szczególnie interesujące w kontekście szerszej debaty o stanie demokracji w regionie. Wyniki wyborcze wskazują na potrzebę przemyślenia polityki prowadzonej przez Orbana i jego partię, a także na oczekiwanie społeczeństwa związane z rozliczeniem działań poprzedniego rządu. Nowy rząd stoi przed wyzwaniem naprawy relacji społecznych i dalszego wzmocnienia demokracji w kraju.








Dodaj komentarz