Katastrofa lotnicza podczas gaszenia pożaru pod Biłgorajem

We wtorek 5 maja, w powiecie biłgorajskim doszło do tragicznego wypadku lotniczego podczas gaszenia pożaru lasu. Samolot gaśniczy M-18B Dromader, zarejestrowany jako SP-ZUT, rozbił się, a pilot maszyny zginął na miejscu. Wstępne ustalenia wskazują, że ofiarą był Andrzej Gawron, doświadczony kapitan lotniczy PLL LOT. Okoliczności katastrofy są badane przez prokuraturę oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych.

Katastrofa miała miejsce w godzinach wieczornych, co budzi zainteresowanie, ponieważ standardowe procedury wykluczają operacje tego typu samolotów po zmroku. Maszyna wystartowała z Warszawy o 19:10, a zniknęła z radarów około 20:41, co wskazuje na wyjątkowe okoliczności podjęcia lotu.

W akcji gaszenia pożaru, rozprzestrzeniającego się na około 150 hektarach w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa, bierze udział około 70 zastępów straży pożarnej oraz ponad 300 strażaków z województw lubelskiego i podkarpackiego. Warunki pogodowe utrudniają działania, a sytuacja pozostaje dynamiczna. Pomimo tragedii, działania gaśnicze są kontynuowane, a wsparcie lotnicze ma być wznowione przy użyciu śmigłowców.

PZL M18 Dromader, wykorzystywany w akcji, to samolot rolniczo-gaśniczy, szeroko stosowany w walce z pożarami. Mieleckie zakłady lotnicze posiadają obecnie flotę 23 takich maszyn, które są adaptowane w zależności od potrzeb. W sezonie 18 samolotów jest zakontraktowanych do działań gaśniczych w ramach Lasów Państwowych.

Trwa dochodzenie mające na celu wyjaśnienie przyczyn tragedii, które może napotkać trudności ze względu na brak rejestratorów lotu w Dromaderach. Tymczasem mieszkańcy objętego pożarem terenu są ostrzegani przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*