Peter Magyar, lider partii TISZA, która zwyciężyła w ostatnich wyborach parlamentarnych na Węgrzech, ogłosił, że jego rząd planuje zawiesić nadawanie programów informacyjnych w mediach państwowych. Decyzja będzie obowiązywać do momentu, gdy będzie możliwe zapewnienie obiektywnych relacji informacyjnych. Nowy premier podkreślił, że jego celem jest „zatrzymanie propagandy finansowanej przez państwo” i cofnięcie kontroli nad mediami, którą według partii TISZA obecne władze przejęły. Te zmiany traktowane są jako część szerszej strategii odbudowy demokracji oraz walki z korupcją.
Zwycięstwo partii TISZA, która zdobyła większość konstytucyjną, daje ugrupowaniu szerokie możliwości legislacyjne. Nowy rząd planuje reformę mediów, co ma być fundamentem dalszych działań. Międzynarodowy Instytut Prasy już wcześniej wskazywał, że system regulacji mediów na Węgrzech jest najbardziej upolityczniony w całej Unii Europejskiej, a po 16 latach rządów Viktora Orbana władze kontrolują 80% rynku medialnego.
Międzynarodowa organizacja Human Rights Watch wezwała nowy rząd do natychmiastowego zawieszenia działalności Urzędu Ochrony Suwerenności i uchylenia ustawy go powołującej. Urząd ten, posiadający szerokie uprawnienia do prowadzenia śledztw m.in. wobec dziennikarzy, wielokrotnie nękał organizacje społeczeństwa obywatelskiego i media krytykujące rząd, w tym organizację Transparency International.
Reforma mediów zapowiadana przez nowy rząd Węgier wydaje się być kluczowym krokiem na drodze do zmniejszenia politycznej kontroli nad mediami i przywrócenia im niezależności. Wyczekiwana przez wielu analityków zmiana ma również wpłynąć na kształtowanie opinii publicznej w kraju, gdzie przez lata media były silnie związane z polityką. Czas pokaże, czy planowane reformy zdołają faktycznie wprowadzić zakładane zmiany w węgierskim krajobrazie medialnym.








Dodaj komentarz