Smutna wiadomość dotarła z Wrocławia – w wieku 83 lat zmarł Stanisław Szelc, wybitny satyryk, prezenter i aktor, ikona dolnośląskiej sceny kabaretowej. Jego niepowtarzalny wkład w kulturę pozostanie na zawsze w pamięci mieszkańców regionu.
Szelc przez lata współtworzył kultowy Kabaret Elita oraz cieszące się ogromną popularnością Studio 202 Radia Wrocław. Informację o jego odejściu przekazało Radio Wrocław, a wspomnienia z nim związane przywołał Jerzy Skoczylas, długoletni współpracownik i członek Kabaretu Elita.
„Informacja nie była zaskoczeniem, ponieważ wiedzieliśmy o chorobie Staszka, która nie dawała wiele nadziei,” powiedział Skoczylas, podkreślając heroizm i siłę zmarłego artysty.
Urodzony w 1943 roku Stanisław Szelc związał swoją karierę z wrocławskim Teatrem Kalambur, ale to Kabaret Elita zapisał go na stałe na kartach polskiej sceny satyrycznej. Artysta intensywnie pracował również dla radia, gdzie od lat 70. aż do ostatnich chwil współtworzył audycje, które bawiły i edukowały pokolenia słuchaczy.
Studio 202 jest jednak jednym z najważniejszych projektów Szelca. Wspólnie z Andrzejem Waligórskim, Ewą Szumańską, Janem Kaczmarkiem i Leszkiem Niedzielskim stworzyli audycję, która zyskała status legendy polskiej radiofonii, będąc przykładem kunsztu i kreatywności polskich artystów.
Urząd Miasta Wrocław również potwierdził śmierć Szelca, oddając mu hołd w mediach społecznościowych. „Odszedł człowiek, który przez dziesięciolecia współtworzył kulturalny pejzaż naszego miasta,” napisano, przywołując wspomnienia i dorobek artysty, który mimo lat, wciąż jest żywo obecny w umysłach jego fanów.
Stanisław Szelc nie ograniczał się jedynie do kabaretu. Jego twórczość obejmowała także liczne słuchowiska radiowe, takie jak „Z pamiętnika młodej lekarki” czy „Rycerze”, a także popularne skecze „Chłop i baba”.
W uznaniu dla jego wieloletniej działalności na rzecz kultury, w 2009 roku uhonorowano go Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a w 2023 roku odebrał Złotą Odznakę Honorową Wrocławia.
Odejście Stanisława Szelca pozostawia pustkę w polskiej kulturze, ale jego dziedzictwo będzie inspirować i bawić jeszcze wiele przyszłych pokoleń.







Dodaj komentarz