Hanna Turnau, znana z roli Sylwii Kosteckiej w popularnym serialu telewizji TVP „M jak miłość”, po czterech latach odchodzi z produkcji. Aktorka przez długi czas odgrywała kluczową rolę w życiu Adama Wernera, postaci granej przez Jacka Kopczyńskiego. Choć widzowie mieli nadzieję na kontynuację wątku Sylwii, twórcy serialu podjęli inną decyzję.
Sama Hanna Turnau nie planowała rozstania z serialem, co ujawniła podczas sesji Q&A na Instagramie. Aktorka wyznała fanom, że decyzja o zakończeniu jej wątku nie była zależna od niej. „Nie planowałam odejścia, póki co, też lubiłam bardzo ten wątek. Ja tylko dostałam scenariusz z nagłym wyjazdem Sylwii” – powiedziała aktorka. Przyczyna tej decyzji wynikała z braku pomysłu na dalszy rozwój postaci.
Informacja o zakończeniu wątku Sylwii Kosteckiej zaskoczyła wielu fanów. Postać ta znacząco wpisała się w historię serialu, a jej odejście pozostawia pewną pustkę, szczególnie dla wiernych widzów przyzwyczajonych do tej historii.
Na Instagramie Hanna Turnau podziękowała widzom i ekipie produkcyjnej za wspólnie spędzone lata pracy. „Oj będzie mi brakowało wrednej Sylwii. Dziękuję przede wszystkim widzom serialu @mjakmilosc.official za te 4 wspólne lata, mam nadzieję, że dostarczałam Wam różnych emocji. Dziękuję też dwóm wspaniałym ekipom, praca z Wami to była przyjemność. Poznałam fantastycznych ludzi i dużo się nauczyłam. Coś się kończy, coś zaczyna, idę dalej” – napisała aktorka.
Po odejściu Hanny Turnau, fani serialu zastanawiają się, jak zmiany wpłyną na losy innych bohaterów i czy produkcja odnajdzie nowy wątek, który przykuje uwagę widzów. Dla aktorki to nowy etap, którym być może przyniesie kolejne interesujące role i projekty.







Dodaj komentarz