Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn przegrała ostatni mecz w grupie B Mistrzostw Europy z Bułgarią 2:3. Mecz rozegrany w Sofii dostarczył wielu emocji zarówno zawodnikom, jak i licznie zgromadzonej publiczności. Bułgarzy, jako wicemistrzowie świata i gospodarze turnieju, byli zdeterminowani, by pokazać się przed własnymi kibicami. Od początku meczu narzucili Polakom trudne warunki gry.
Polacy rozpoczęli dobrze, wygrywając pierwszy set 25:20. W drugim secie prowadzili, ale Bułgarzy zdołali odwrócić losy rozgrywki, triumfując 31:29. Napięcie wzrosło, a Polacy stanęli przed trudnym zadaniem. Po wygranej w czwartej partii i doprowadzeniu do tie-breaka, Polacy pokazali ducha walki. Przegrywając 5:10, wyrównali do 14:14. Świetne serwisy Tomasza Fornala przyczyniły się do wyrównania stanu gry, a Bartłomiej Bołądź skutecznie wprowadzał rywali pod presję. Mimo to, błędne zagrania Polaków oraz skuteczna gra Bułgarów doprowadziły do wyniku 20:18 w piątym secie na korzyść gospodarzy.
Bułgarscy siatkarze cieszyli się z wygranej, która może mieć wpływ na dalszy przebieg turnieju. Polska z kolei, mając za rywala w 1/8 finału Łotwę, jest faworytem do awansu do ćwierćfinału. Wygrana Bułgarów może jednak im zapewnić przewagę psychologiczną w przypadku ponownego spotkania z Polską.
Były reprezentant Polski, Piotr Gruszka, skomentował, że piąty set był testem psychologicznej przewagi na dalszych etapach mistrzostw. Chociaż Bułgarzy pokazali swoje możliwości, Polacy również odnaleźli się w trudnych momentach. Dotychczasowe mecze turnieju nie wymagały od naszych zawodników pełni umiejętności, dlatego porażka z Bułgarią może być cenną lekcją w nadchodzących rozgrywkach. Polska reprezentacja przyjechała po złoty medal, który zapewni miejsce w igrzyskach olimpijskich, dlatego nie może pozwolić sobie na poczucie zbyt wczesnej pewności siebie.
Nadchodzące mecze Polaków będzie można oglądać na Polsacie, co z pewnością przyciągnie uwagę kibiców, z nadzieją na rewanż i triumf w dalszej części turnieju.








Dodaj komentarz