Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski po raz kolejny odmówił ujawnienia oświadczeń majątkowych pięciu sędziów, co wywołało dyskusję na temat prawa do informacji publicznej. Mecenas Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, podkreśla, że Konstytucja gwarantuje to prawo. Jego zdaniem takie działanie prezesa TK rodzi potencjalne konsekwencje prawne.
Sprawa dotyczy dokumentów związanych z majątkiem Krystyny Pawłowicz, Michała Warcińskiego, Jarosława Wyrembaka, Bartłomieja Sochańskiego i Justyna Piskorskiego. Naczelny Sąd Administracyjny w lutym 2026 roku orzekł, że oświadczenia te nie powinny być utajnione. Jednak Bogdan Święczkowski, pomimo orzeczenia sądu, w połowie lipca ponownie odmówił ich upublicznienia obywatelce, której wniosek z 2022 roku zapoczątkował całą procedurę.
Prezes TK tłumaczył swoją decyzję względami bezpieczeństwa sędziów oraz ich rodzin, wskazując na przypadki nękania i gróźb, które dotknęły między innymi Krystynę Pawłowicz. Według niego, ujawnienie szczegółów majątku mogłoby prowadzić do naruszeń prywatności sędziów czy wywierania na nich presji.
Mecenas Przemysław Rosati w rozmowie z „Faktem” przypomina, że dostęp do informacji publicznej wynika z Konstytucji. Ustawa o statusie sędziów TK nakłada obowiązek jawności takich dokumentów, a nieprzestrzeganie tego przepisu może skutkować karą.
Prezes NRA zaznacza, że jeśli sąd administracyjny uzna decyzję o odmowie udostępnienia za niewłaściwą, prezes Święczkowski powinien się do niej zastosować. Rosati zauważa także, że aby ewentualnie pociągnąć Prezesa TK do odpowiedzialności, konieczne byłoby uchylenie jego immunitetu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału, co obecnie jest trudne do zrealizowania. Zmiany mogą jednak nastąpić, jeśli dojdzie do przemian w funkcjonowaniu Trybunału.
Tymczasem sytuacja pozostaje nierozstrzygnięta, wzbudzając dyskusje o przejrzystości działań publicznych oraz zakresie ochrony prywatności wobec osób pełniących funkcje publiczne.








Dodaj komentarz