Szef rządu, Donald Tusk, odniósł się do dramatycznego wypadku polskiego autokaru na Węgrzech, który miał miejsce w nocy z 15 na 16 sierpnia. Autokar przewożący grupę pielgrzymów, wracających z sanktuarium w Medjugorie, uległ wypadkowi na autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezokeresztes. W wyniku tragedii zginęło 12 osób, a siedmioro zostało poważnie rannych.
„Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową” — napisał szef rządu. Z informacji przekazanych przez węgierską policję wynika, że pojazd wpadł do rowu i przewrócił się, prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy. Kierujący pojazdem został zatrzymany przez policję.
Rzecznik MSZ, Maciej Wewiór, potwierdził, że ofiarami wypadku są obywatele Polski. Kondolencje złożyli także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński.
Władysław Kosiniak-Kamysz wyraził swoje współczucie pisząc: „Tragiczna noc dla nas wszystkich. Łączę się w bólu z rodzinami ofiar oraz z rannymi. Węgierskie służby ratunkowe robią wszystko, by pomóc poszkodowanym.” Z kolei Marcin Kierwiński napisał: „Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku, w którym zginęło 12 osób. W tych dramatycznych chwilach łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar.”
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że uruchomiona została specjalna infolinia dla poszkodowanych i ich bliskich, dostępna pod numerem: +36 20 472 9502.
To tragiczne wydarzenie odbiło się szerokim echem zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech. Oświadczenia żalu i współczucia płyną z różnych stron, podkreślając skalę tragedii i współpracę polskich i węgierskich służb w niesieniu pomocy.








Dodaj komentarz