Organizacje praw człowieka biją na alarm po aresztowaniu indyjskiego aktywisty Pannalala, który został zatrzymany pod zarzutem podżegania do wrogości na tle religijnym. Jego zatrzymanie ma miejsce w kontekście narastających napięć religijnych oraz ostrzeżeń przed wykorzystaniem prawa do uciszania mniejszości.
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył Amit Chimnani, rzecznik rządzącej partii Bharatiya Janata Party, co doprowadziło do aresztowania Pannalala w nocy z 7 na 8 sierpnia. Policja oskarżyła go o opublikowanie „wysoce obraźliwego” komentarza dotyczącego kultu Shivling, symbolu związanego z bogiem Shivą. Zarażenia obejmują podżeganie do wrogości między grupami oraz intencjonalne obrażenie uczuć religijnych.
Organizacje praw człowieka, w tym John Dayal i jezuita Cedric Prakash, wyrażają głębokie zaniepokojenie działaniami policji. W liście opublikowanym 10 sierpnia domagają się zwolnienia aktywisty za kaucją i przeprowadzenia sprawy bez nacisków politycznych.
Krytyka nasila się również wobec premiera stanu Chhattisgarh Vishnu Deo Sai, który potępił Pannalala jeszcze przed rozpoczęciem procesu sądowego. Zdaniem obrońców zasada domniemania niewinności została naruszona, a sprawa jest częścią szerszego problemu prześladowania mniejszości, szczególnie chrześcijan.
Ostatnie lata przyniosły wzrost presji na chrześcijan w Chhattisgarh, gdzie dochodziło do przerywania nabożeństw i ataków na wspólnoty domowe. Przeciwnicy zarzucają im propagowanie przymusowych konwersji.
Napięcia nasilały się po wprowadzeniu w kwietniu nowego prawa dotyczącego wolności religijnej. Ustawa zaostrza przepisy dotyczące konwersji, wymagając wcześniejszego zgłoszenia władzom i gwarantując surowsze kary. Organizacje chrześcijańskie krytykują ją, obawiając się możliwych nadużyć.
Aresztowanie Pannalala wywołało protesty aktywistów, którzy obawiają się dalszych restrykcji wolności religijnej i uciszania osób krytycznych wobec rządu.








Dodaj komentarz