András Baka nowym prezydentem Węgier: symbol walki o sądownictwo

Węgierski parlament wybrał nowego prezydenta. Został nim András Baka, znany jako symbol oporu przeciwko reformom sądowniczym wprowadzanym przez koalicję Fidesz-KDNP. Jego wybór kończy trwającą od miesięcy niepewność polityczną po odwołaniu Tamása Sulyoka.

Decyzja o zastąpieniu Sulyoka była trudniejsza niż przypuszczano. Najpierw premier ogłosił poszukiwania idealnego kandydata, by następnie zaproponować szachową arcymistrzynię Judit Polgár. Pod naciskiem społecznym oraz elektoratu Tiszy Polgár ostatecznie zrezygnowała.

Proces wyboru pozostał w rękach premiera i jego szefa kancelarii, Bálinta Ruffa. Ich kolegowie partyjni jedynie zatwierdzili nominację Baki w tajnym głosowaniu.

András Baka urodził się w 1952 roku i miał już stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. Stał się jednym z największych przeciwników reform sądownictwa wdrażanych od 2010 roku przez Fidesz-KDNP. Jego odsunięcie w 2012 roku nastąpiło poprzez zmianę nazwy instytucji z Sądu Najwyższego na Kurię.

Pomimo wykluczenia, Baka wygrał sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, uzyskując moralną satysfakcję i finansowe zadośćuczynienie.

Premier ma poparcie całej frakcji Tiszy dla Baki, a Fidesz zbojkotował wybór, uznając decyzję o odwołaniu poprzedniego prezydenta za nielegalną. Tamás Sulyok, choć formalnie opuścił stanowisko, nie zdecydował się na konfrontację z parlamentem.

Wybór nowego prezydenta odbywa się w kontekście kontrowersji wokół działań Tiszy, które przypominają taktyki przejęcia państwa przez Fidesz-KDNP w 2010 roku. Tymczasowy mandat Baki ma trwać do uchwalenia nowej konstytucji, co oznacza, że będzie on kolejnym prezydentem, który prawdopodobnie nie dokończy kadencji.

Péter Magyar zrezygnował z wcześniejszych planów poszerzenia uprawnień prezydenta, co wzmacnia pozycję premiera jako głównego decydenta. W trakcie swoich rządów Viktor Orbán skoncentrował władzę w rękach rządu, m.in. korzystając z dekretów w związku z pandemią i wojną w Ukrainie.

Węgierska polityka stoi przed dalszymi zmianami, a kwestia wyboru docelowego następcy Baki pozostaje otwarta. Jego wybór wzbudził mieszane uczucia w społeczeństwie, a krytycy obawiają się, że prezydent będzie reprezentować jedynie część obywateli.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*