Quebonafide zaskakuje fanów niespodziewanym występem na festiwalu w Łodzi

W dniach 27 i 28 czerwca 2025 roku Quebonafide, znany polski raper, zagrał dwa pożegnalne koncerty na Stadionie Narodowym w Warszawie. Towarzyszyli mu liczni goście, z którymi współpracował na różnych etapach swojej kariery. W ramach swojego pożegnania raper udostępnił także pełnometrażowy film w sieci, którego dostęp wymagał zakupu biletu, a nagrania nie można było pobrać ani obejrzeć ponownie.

W miniony weekend Quebonafide zaskoczył swoich fanów ponownym pojawieniem się na scenie, tym razem na Łódź Summer Festival 2026. Ten popularny festiwal muzyczny przyciąga tłumy fanów oraz gwiazdy polskiej i zagranicznej sceny muzycznej. Wśród występujących tam artystów znaleźli się m.in. Pezet, Mata, Tede i Sean Paul.

Jednak jednym z najgłośniej komentowanych momentów tegorocznej edycji festiwalu była niespodzianka związana z Quebonafide. Raper pojawił się wśród uczestników festiwalu w zaskakującej charakteryzacji, która przez długi czas skutecznie skrywała jego prawdziwą tożsamość. Przebrany w elegancki garnitur, z dużymi okularami w stylu lat 80., siwą peruką i gęstą brodą, wyglądał jak starszy mężczyzna i skutecznie zmylił zarówno fanów, jak i pozostałych festiwalowiczów.

Okazało się, że metamorfoza była elementem precyzyjnie zaplanowanej akcji promocyjnej. Quebonafide, wcielając się w postać o pseudonimie Dziadzionafide, spacerował po terenie festiwalu, rozdając lody marki Miss Ti o smaku bubble tea, które niedawno pojawiły się na rynku. Początkowo niewiele osób zdawało sobie sprawę, kto kryje się pod efektowną charakteryzacją. Dopiero po ujawnieniu jego tożsamości, wydarzenie zyskało rozgłos.

Nagrania i zdjęcia z Dziadzionafide szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, a jego niecodzienny pomysł stał się jednym z najczęściej omawianych tematów tegorocznego Łódź Summer Festival. Dzięki tej akcji Quebonafide ponownie zainteresował sobą fanów, jednocześnie promując nowy produkt w niekonwencjonalny sposób.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*