Sprawa tragicznej śmierci 15-letniego harcerza Dominika podczas obozu nad jeziorem Ośno w województwie wielkopolskim wstrząsnęła polską opinią publiczną. Dwóch młodych mężczyzn, wychowawca drużyny Marek G. i ratownik WOPR Igor K., zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci chłopca. Pierwsza rozprawa odbyła się w Sądzie Rejonowym w Wolsztynie, gdzie wniosek oskarżonych o dobrowolne poddanie się karze został oddalony.
Do tragedii doszło 24 lipca 2025 roku podczas obozu harcerskiego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Dominik, ubiegając się o stopień „ćwika”, miał przepłynąć jezioro w pełnym umundurowaniu. Próba ta okazała się dla niego tragiczna w skutkach – nastolatek utonął.
Prokurator Łukasz Wawrzyniak przekazał, że śledztwo wykazało, iż opiekunowie nie zapewnili odpowiednich środków bezpieczeństwa. Mimo próby ratunku, działania Marka G. oraz Igora K. okazały się niewystarczające. W związku z tym obaj usłyszeli zarzuty narażenia życia lub zdrowia oraz nieumyślnego doprowadzenia do śmierci.
Podczas rozprawy omawiano wniosek oskarżonych o dobrowolne poddanie się karze bez konieczności przeprowadzania pełnego procesu. Prokurator odrzucił jednak tę propozycję, argumentując, że konieczne jest wysłuchanie stanowiska rodziców pokrzywdzonego. Kolejna rozprawa jest zaplanowana na wrzesień.
Do zdarzenia doszło w malowniczym powiecie wolsztyńskim, gdzie organizowane są liczne obozy harcerskie. Wydarzenia te zwracają uwagę na znacznie większe procedury bezpieczeństwa podczas organizacji takich aktywności dla młodzieży. W obliczu tej tragedii społeczność harcerska i lokalne władze muszą ponownie przeanalizować standardy i regulacje, by zapobiec podobnym wypadkom w przyszłości.








Dodaj komentarz