Rosja, trzecia co do wielkości potęga naftowa na świecie, zmaga się z poważnym kryzysem paliwowym. Sytuację zaostrzyły ukraińskie ataki, które zmusiły Moskwę do poszukiwania pomocy za granicą, w tym do zwrócenia się o benzynę do Indii. Kolejki na stacjach benzynowych i racjonowanie paliwa stały się codziennością, podkreślając skalę zakłóceń wywołanych konfliktem z Ukrainą.
Indie, kluczowy odbiorca rosyjskiej ropy drogą morską, stały się niespodziewanym partnerem w dostarczaniu benzyny, co jest nowym rozdziałem w handlowych relacjach między krajami. Według agencji Reuters, około 40% rosyjskich mocy rafineryjnych zostało wyłączonych z użytku, a ich ponowne uruchomienie może potrwać co najmniej dwa miesiące, nawet przy braku dalszych ataków.
W lipcu 2026 roku produkcja ropy w Rosji spadła do najniższego poziomu od 21 lat, wynosząc zaledwie 3,91 mln baryłek dziennie. Początkowo Ukraina szacowała, że 43% rosyjskich mocy rafineryjnych przestało działać. W efekcie Rosja była zmuszona wprowadzić zakazy eksportowe, obejmujące benzynę od kwietnia, paliwo lotnicze od czerwca oraz olej napędowy od lipca.
Przywódcy rosyjskich gigantów naftowych, takich jak Rosnieft, Gazprom Nieft i Łukoil, rozpoczęli rozmowy z indyjskimi partnerami, aby zwiększyć import przez pośredników. Indyjski minister Hardeep Singh Puri poinformował, że choć Indie nie bezpośrednio sprzedawały benzynę Rosji, to możliwe, że dostawy odbywały się za pośrednictwem innych kanałów. Amerykański Reuters wskazuje, że import nie wystarczy do zaspokojenia letniego zapotrzebowania Rosji, wynoszącego 110 tys. ton dziennie.
Wcześniejsze raporty sugerują, że Rosja importowała około 60 tys. ton benzyny z Indii, prawdopodobnie przy użyciu tankowców Agni i Varg, oraz dodatkowo 50 tys. ton benzyny AI-92 z Kazachstanu. Nawet z uwzględnieniem dostaw z Białorusi, oscylujących między 100 a 150 tys. ton miesięcznie, całkowita ilość nie wystarcza, by zaspokoić zapotrzebowanie wynoszące około 3 mln ton miesięcznie.








Dodaj komentarz