Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050, w rozmowie w TOK FM wskazała, że aktualny poziom drugiego progu podatkowego powoduje, iż coraz więcej osób trafia do wyższej stawki podatkowej mimo relatywnie przeciętnych dochodów. Minister funduszy i polityki regionalnej podkreślała, że próg wynoszący obecnie 120 tys. zł od dawna nie był dostosowywany do wzrostu płac oraz inflacji.
Planowane podniesienie limitu do 140 tys. zł mogłoby znacząco zmniejszyć obciążenia dla wielu podatników. Stacja TOK FM oszacowała, że koszt dla budżetu państwa mógłby wynieść około 9 mld zł rocznie, a korzyść dla podatnika sięgałaby nawet 4 tys. zł w ciągu roku.
Decyzja o ewentualnej zmianie progu nie została jeszcze podjęta. Minister finansów Andrzej Domański wcześniej zaznaczył, że rząd musi uwzględniać aktualną kondycję finansów publicznych oraz źródła finansowania nowych wydatków.
Obecnie w Polsce drugi próg podatkowy rozpoczyna się po przekroczeniu 120 tys. zł rocznego dochodu. Dochody ponad tę kwotę są obciążone 32-procentową stawką podatkową, podczas gdy dochody poniżej tej granicy obejmuje 12-procentowa stawka.
Rozmowy na temat potencjalnych zmian Pełczyńska-Nałęcz i Domański mają prowadzić już 13 lipca. W kwietniu posłowie Polski 2050 złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z propozycją podwyższenia progu do 140 tys. zł. Prezydent Karol Nawrocki wkrótce potem zaproponował podobną zmianę oraz zerowy PIT dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci.
Podniesienie kwoty wolnej od podatku było również jednym z postulatów Koalicji Obywatelskiej w ich programie na pierwsze 100 dni po wyborach w 2023 roku.








Dodaj komentarz