Do Polski dotarła kolejna partia 36 czołgów M1A2SEPv3 Abrams, co stanowi część umowy na 250 takich maszyn zawartej w kwietniu 2022 roku. Całkowity koszt kontraktu wynosi 4,75 miliarda dolarów. Dodatkowo Polska zamówiła 116 starszych modeli M1A1FEP o wartości 1,4 miliarda dolarów. Według planów, do 2027 roku Polska ma posiadać łącznie 366 czołgów Abrams.
M1A1FEP, mimo przeprowadzonych modernizacji, wciąż ustępują najnowszym M1A2SEPv3 pod względem zaawansowania technologicznego. Strona amerykańska ogłosiła zakończenie programu modernizacji M1A1, co stawia Wojsko Polskie przed decyzją, czy inwestować w ich unowocześnienie. Koszty mogą osiągnąć kilka miliardów dolarów, co rodzi pytanie o sensowność takiej decyzji, zwłaszcza w obliczu innych koniecznych wydatków.
Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że modernizacja M1A1 nie była dotychczas ujęta w Planie Modernizacji Technicznej, choć trwają analizy możliwości takiego kroku. Decyzja w tej sprawie zapadnie po ustaleniu priorytetów rozwoju Sił Zbrojnych.
Ostateczne rozmieszczenie czołgów obejmuje „Żelazną” 18. Dywizję Zmechanizowaną, gdzie planuje się utworzenie sześciu batalionów. Czołgi M1A2SEPv3 dołączą do 1. Warszawskiej Brygady Pancernej i jednostki w Żurawicy. Z kolei starsze M1A1FEP trafią do batalionu w Lublinie i Wólce Gościeradowskiej.
Polska inwestuje również w inne typy czołgów. Zamówiono 360 czołgów K2, w tym 63 w wersji spolonizowanej, oraz kontynuowana jest modernizacja Leopardów 2A4. Do końca 2027 roku planuje się posiadanie 128 Leopardów 2PL. W służbie pozostaną także Leopardy 2A5 oraz PT-91 Twardy.
Biorąc pod uwagę obecne potrzeby i trudności finansowe państwa, modernizacja starszych Abramsów nie wydaje się być priorytetem, szczególnie gdy jej koszt zbliża się do ceny zakupu nowych maszyn.








Dodaj komentarz