Europejskie zakupy zbrojeniowe napędzają amerykańską gospodarkę: 300 miliardów dolarów na stole

W dniu poprzedzającym szczyt NATO w Ankarze, podczas wizyty sekretarza generalnego Oceanu Północnoatlantyckiego Marka Ruttego w Białym Domu, ujawniono ogromne zaangażowanie Europy w zakupy amerykańskiego uzbrojenia. Wartość tych zamówień sięga 300 miliardów dolarów, co przekłada się na stworzenie około 200 tysięcy miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych.

Rutte, rozmawiając z prezydentem Donaldem Trumpem, przedstawił szczegółowe dane na temat liczby miejsc pracy i korzyści gospodarczych wynikających z europejskich zakupów. Podkreślił, że skumulowana wartość już podpisanych kontraktów to portfel zamówień opiewający na wspomniane 300 miliardów dolarów.

Wbrew pojawiającym się głosom opozycji, europejskie kraje NATO, w tym Polska, kontynuują zakupy w USA bez przeszkód. Polska zainwestowała już ponad 200 miliardów złotych, co odpowiada około 50 miliardom dolarów, na amerykański sprzęt wojskowy, plany na lata 2026-2027 zakładają dodatkowe wydatki w wysokości ponad 10 miliardów dolarów.

Rutte wyjaśnił też, że około 83 tysiące miejsc pracy w USA wynika z inwestycji europejskich firm zbrojeniowych, a 112 tysięcy z bezpośrednich zakupów sprzętu. Metoda obliczeń, jaką zastosował, różni się od standardowych mnożników branżowych, co sugeruje ostrożne podejście do estymacji wpływu na rynek pracy.

Jednak przedstawiona liczba 200 tysięcy miejsc pracy to szacunek bez pełnego uwzględnienia całego łańcucha dostaw. Rozbieżności w estymacjach pokazują, jak wiele zależy od przyjętej metodologii.

Pozostają nierozstrzygnięte pytania o koszty ponoszone przez europejskie budżety obronne na rzecz wspierania amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego, co również rodzi obawy o zależność Europy od USA. Mimo to Mark Rutte zaprezentował swoje dane jako mocny argument na rzecz zachowania obecnej polityki współpracy transatlantyckiej na rzecz wspólnego bezpieczeństwa.

Dyskusja na temat tych inwestycji oraz ich wpływu na gospodarki obu stron Atlantyku pozostaje otwarta, a przyszłe pytania dotyczące własnych miejsc pracy w Europie w zestawieniu z ich tworzeniem w USA mogą stać się kluczowym punktem debaty politycznej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*