Komisja Europejska zaproponowała, by Unia Europejska przedłużyła tymczasowy mechanizm ochrony dla obywateli Ukrainy o kolejny rok, aż do 4 marca 2028 roku. Jednocześnie, wniosek zakłada wykluczenie z tej ochrony nowo przybyłych Ukraińców w wieku poborowym. Komisarz UE ds. wewnętrznych, Magnus Brunner, wyjaśnił, że ten krok odpowiada prośbie władz ukraińskich oraz uwzględnia zmieniające się potrzeby obronne i odbudowę Ukrainy.
Nowa propozycja nie obejmie osób, które już korzystają z unijnej ochrony. Wciąż mają oni zagwarantowane prawo do legalnego pobytu, pracy oraz edukacji w krajach Unii. Obecnie mechanizm ten dotyczy około 4,4 mln Ukraińców, a większość z nich stanowią kobiety w wieku 35-64 lata. Służba wojskowa w Ukrainie dotyczy mężczyzn w wieku 23-60 lat, co jest kluczowym czynnikiem w kontekście nowej propozycji KE.
Michael O’Flaherty, komisarz praw człowieka Rady Europy, wyraził sprzeciw wobec wykluczania mężczyzn w wieku poborowym z ochrony, podkreślając, że proces ten nie powinien być dyskryminacyjny na podstawie płci. Niemniej jednak, wniosek Komisji Europejskiej odnosi się do ukraińskiego prawa dotyczącego służby wojskowej, a nie wyklucza żadnej konkretnej grupy osób.
W Polsce, od marca obowiązują nowe zasady ochrony dla obywateli Ukrainy, które wymagają złożenia wniosku o ukraiński PESEL w ciągu 30 dni od wjazdu. Przepisy te są częścią działań mających na celu przedłużenie ochrony do 2027 roku.
Magnus Brunner zaznaczył, że tymczasowa ochrona jest rozwiązaniem nadzwyczajnym, a Unia Europejska powinna skupić się na bardziej długoterminowym uregulowaniu statusu Ukraińców, aby uniknąć corocznego przedłużania mechanizmu. Ponadto ogłosił uruchomienie pilotażowego programu dobrowolnego powrotu Ukraińców do kraju, co ma na celu wsparcie osób chcących wrócić do ojczyzny i przygotowanie do przyszłych powrotów.
Decyzja o wykluczeniu Ukraińców w wieku poborowym wejdzie w życie po jednomyślnej zgodzie państw członkowskich oraz opublikowaniu jej w Dzienniku Urzędowym UE. Tymczasem dyskusje na temat nowego kształtu ochrony wciąż trwają w europejskich gremiach.








Dodaj komentarz