Polacy Liderami Pragmatycznego Podejścia do Transformacji Energetycznej

W najnowszym badaniu E.ON dotyczącym transformacji klimatycznej, Polska zajmuje drugie miejsce pod względem odsetka obywateli sceptycznych wobec unijnych celów klimatycznych. Aż 46% Polaków uważa, że Europa powinna zrezygnować z nich, ustępując jedynie Węgrom, gdzie odsetek ten wynosi 50%. W porównaniu do średniej europejskiej na poziomie 35%, kraje Europy Środkowej, w tym Czechy (42%) i Słowacja (40%), również wykazują znaczny sceptycyzm.

Pomimo tego, większość Polaków, bo aż 72%, dostrzega w transformacji energetycznej potencjał wzrostu dobrobytu w dłuższej perspektywie. Wynik ten przewyższa średnią europejską na poziomie 67% i jest wynikiem wzrostu, gdyż jeszcze rok temu w Polsce takiego zdania było zaledwie 55% osób.

Jak zauważa prezes E.ON Polska, Andrzej Modzelewski, Polacy mają pragmatyczne podejście do odnawialnych źródeł energii, pragnąc, by ich ceny były przystępne dla konsumentów końcowych. Jednocześnie 61% obywateli Polski obawia się finansowych konsekwencji transformacji, co jest mniejszym odsetkiem niż rok wcześniej.

W zakresie preferowanych źródeł energii, Polacy wskazują przede wszystkim energię jądrową (25%), słoneczną (24%) i wiatrową (23%). W Europie dominuje natomiast energia słoneczna (32%).

Niski poziom poparcia w Polsce budzi także cel neutralności klimatycznej Unii Europejskiej do 2050 roku, gdzie akceptację wykazuje 63% obywateli. To mniej niż średnia europejska wynosząca 70%. Najniższy poziom aprobaty odnotowano w Holandii (59%) i Czechach (60%), podczas gdy największe poparcie wykazały Hiszpania (84%) oraz Węgry (82%).

Badanie przeprowadzono w 11 krajach europejskich, w tym w Polsce, na próbie około tysiąca respondentów z każdego kraju, z wyjątkiem Słowacji i Węgier, gdzie ankietowano około 500 osób. Grupa E.ON, będąca jednym z najważniejszych europejskich koncernów energetycznych, obsługuje około 53 mln klientów i zatrudnia 78 tysięcy pracowników, z czego 3 500 pracuje w Polsce.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*