Prezydent Karol Nawrocki nie pojawi się na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku. Jak potwierdził prezydencki minister Marcin Przydacz, Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na to ważne wydarzenie. Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP oświadczył, że zaproszenia na konferencję zostały skierowane przez premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do partnerów zagranicznych, jednakże prezydent Nawrocki nie znalazł się wśród zaproszonych osób.
Nieobecność prezydenta w Gdańsku wiąże się z relacjami polsko-ukraińskimi. W tle konferencji pojawia się niedawne odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta Nawrockiego. Decyzja o odebraniu orderu jest pokłosiem nadania przez ukraińskie władze imienia „Bohaterów UPA” jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy. O wydarzenie to zapytano również rzecznika rządu Adama Szłapkę, który wyjaśnił, że Pałac Prezydencki nie wyrażał zainteresowania poprzez brak zgłoszeń.
W rozmowie z mediami Marcin Przydacz wyraził nadzieję, że tegoroczna konferencja skoncentruje się na interesach Polski, a nie na wyłącznym wsparciu finansowym Ukrainy. Jego zdaniem, Zełenski stara się odwracać uwagę od wewnętrznych problemów korupcyjnych poprzez „wywoływanie sporów historycznych”. Przydacz podkreślił, że Polska od lat stoi w opozycji do polityki rosyjskiej i wspiera Ukrainę w jej dążeniach do suwerenności.
Minister przyznał, że retoryka ukraińskich władz w stosunku do Polski jest wyrazem niewdzięczności i może być obraźliwa. Skrytykował również polski establishment liberalno-lewicowy, zarzucając mu brak wsparcia dla polskiego prezydenta.
Ponadto, polsko-ukraińskie relacje napotykały ostatnio na trudności. Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy, które miało odbyć się w Warszawie, zostało odwołane. Przydacz zauważył, że strona ukraińska była mało zainteresowana dialogiem i unikała realnych rozmów na temat przyszłej współpracy.
Minister wyraził nadzieję na poprawę stosunków w przyszłości i apelował, aby ukraińscy politycy starali się zdobywać sympatię Polski, zamiast prowadzić spory. Podkreślił, że współpraca między narodami powinna być oparta na wzajemnym szacunku i wspólnych wartościach, co jest szczególnie ważne w kontekście dążeń Ukrainy do integracji z Unią Europejską.








Dodaj komentarz