Prezydent Rosji Władimir Putin oraz prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka planują spotkanie, by omówić ostatnie wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego, dotyczące Białorusi. Prezydent Ukrainy wyraził w piątek obawy dotyczące przekaźników na terenie Białorusi, które mają wspierać rosyjskie ataki dronowe na Ukrainę. Zełenski dał Łukaszence tydzień na ich usunięcie, grożąc działaniem na własną rękę, jeśli to nie nastąpi.
W odpowiedzi Kreml, za pośrednictwem rzecznika Dmitrija Pieskowa, określił te wypowiedzi jako ingerujące w wewnętrzne sprawy Białorusi. Pieskow uznał je za naruszenie suwerenności tego kraju. W podobnym tonie wypowiedział się deputowany Dumy, Leonid Słucki, wskazując, że ultimatum Zełenskiego może prowokować Moskwę do działań odwetowych.
Na tle rosnącej militaryzacji Europy odbyła się także debata „Militaryzacja Europy”, zorganizowana przez Stałą Misję Rosji przy OBWE. Wiceszef MSZ Białorusi, Igor Sekreta, wyraził w niej zaniepokojenie ćwiczeniami wojskowymi, w tym manewrami wokół przesmyku suwalskiego oraz planowanymi wspólnymi działaniami Polski i Francji. Sekreta podkreślił, że Białoruś i Rosja muszą przygotowywać się na działania defensywne, mimo iż priorytetem pozostaje dla nich promowanie pokojowych rozwiązań.
Białoruski minister obrony Wiktor Chrenin zapewnił, że Białoruś unika zaangażowania w konflikt na Ukrainie, a jej działania na granicy mają charakter wyłącznie obronny. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Białorusi Aleksandr Wolfowicz dodał, że próby wciągnięcia Białorusi w wojnę są skazane na niepowodzenie, podkreślając, że kraj opowiada się za pokojem i dyplomacją.
Nie jest tajemnicą, że Białoruś odgrywa znaczącą rolę w logistyce rosyjskiego konfliktu z Ukrainą, choć nie wysłała swych wojsk na front. Terytorium Białorusi służy jako zaplecze logistyczne dla Rosji, a współpraca pomiędzy oboma krajami mocno się zacieśniła, w tym w zakresie instalacji zdolnych do przenoszenia głowic nuklearnych pocisków na jej terenie.








Dodaj komentarz