Polityk Konfederacji Krzysztof Bosak wziął udział w programie „Poranne Rozmowy Zero”, gdzie odniósł się do niedawnej decyzji przewodniczącego IPN, Karola Nawrockiego, dotyczącej odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Bosak uznał ten krok za właściwy, choć nie przesadnie znaczący. Stwierdził, że ci, którzy traktują obecną sytuację jako kryzys, wykazują się brakiem zrozumienia dla polityki międzynarodowej.
W rozmowie z Robertem Mazurkiem, prowadzącym programu, Bosak zaznaczył, że inne kraje, takie jak Niemcy, wciąż honorują kontrowersyjnych polityków, co w jego opinii podważa wartość odznaczeń przyznawanych cudzoziemcom. Podał przykład byłego kanclerza Niemiec, Gerharda Schroedera, który wciąż posiada to najwyższe polskie odznaczenie, mimo kontrowersyjnej działalności jako lobbysta rosyjskich interesów.
Odnosząc się do krytycznego stanowiska ukraińskiego ministra spraw zagranicznych względem decyzji Karola Nawrockiego, Bosak podkreślił, że takie sytuacje to jedynie próby robienia niepotrzebnych dramatów. Oświadczył, że nie powinny one wpływać na prace polskich władz. Zełenski skrytykował decyzję polskiego rządu, oskarżając go o niszczenie relacji polsko-ukraińskich, co wywołało falę oburzenia po polskiej stronie. Prezydent Ukrainy wcześniej został odznaczony Orderem Orła Białego przez ówczesnego prezydenta Polski, Andrzeja Dudę, za wysiłki na rzecz pogłębiania współpracy między dwoma narodami.
Bosak zauważył również, że polityka nagradzania zagranicznych liderów powinna być bardziej przemyślana. Zaproponował stworzenie nowego, niższego odznaczenia, aby zapobiec inflacji wartości Orderu Orła Białego.
Cała sytuacja wywołuje dyskusję w kontekście relacji polsko-ukraińskich. Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” spotkała się z ostrą krytyką w Polsce, co dodatkowo zaostrza napięcia między oboma krajami.








Dodaj komentarz