Polskie siatkarki zakończyły drugi turniej Ligi Narodów w Bangkoku porażką z Kanadą 2:3. Tym samym zespół prowadzony przez Stefano Lavariniego po ośmiu meczach ma na koncie sześć zwycięstw i dwie porażki. Mimo porażki, Polki nadal prezentują solidną formę przed kolejnym turniejem.
W meczu z Kanadą, prowadzoną przez doświadczonego włoskiego szkoleniowca Giovanniego Guidettiego, Biało-Czerwone mierzyły się z przeciwnikiem, który w tej edycji Ligi Narodów radzi sobie wyśmienicie. Kanadyjki pokonały wcześniej m.in. Amerykanki i Holenderki, a ich skuteczna gra daje im szansę na pierwszy w historii awans do turnieju finałowego.
W pierwszym secie Polki musiały zmierzyć się z mocnymi zagrywkami Kanadyjek, w tym szczególnie Kiery Van Ryk, co zmusiło trenera Lavariniego do szybkiego wzięcia przerwy. Mimo starań i wymiany zawodniczek, jak wprowadzenie Pauliny Damaske, która zastąpiła Julitę Piasecką i poprawiła przyjęcie, Polki nie zdołały odrobić strat w pierwszym secie.
Drugi set przyniósł odmienną sytuację. Polki zaczęły skuteczniej atakować dzięki liderce Monice Lampkowskiej, zdobywając pewne zwycięstwo i odzyskując część straconej pewności siebie. Niestety, w trzecim secie Kanadyjki znów zdominowały grę, a ich przewaga w ataku była widoczna.
Czwarty set przyniósł dominację polskiego zespołu, w którym skutecznie działał blok, co pozwoliło odbudować przewagę nad rywalkami. Mimo fenomenalnej przewagi w tym secie, w tie-breaku znów rozpoczęła się walka punkt za punkt. Polki zdołały doprowadzić do remisu dzięki skutecznemu blokowi Szczurowskiej na Andrei Mitrovic.
Końcowe momenty meczu należały jednak do Kanadyjek, które dzięki udanym zagrywkom Emily Maglio i dobrej grze w ataku, ostatecznie wygrały decydującego seta.
W kolejnym turnieju, który odbędzie się w Osace w dniach 8-12 lipca, Polki zmierzą się z bardzo wymagającymi rywalkami – Turczyniami, Amerykankami, Brazylijkami i Japonkami, co zapowiada się na niełatwe wyzwanie, ale również szansę na poprawę wyników.
Dla polskiego zespołu najwięcej punktów zdobyły Monika Lampkowska i Paulina Damaske – po 18 punktów. W Kanadzie nie do zatrzymania była Kiera Van Ryk, która zdobyła aż 26 punktów.








Dodaj komentarz