Decyzja o odebraniu Orderu Zełenskiemu wywołuje napięcia w relacjach Polski i Ukrainy

Odniesienie przez prezydenta Polski decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego stało się źródłem napięć w stosunkach między Polską a Ukrainą. Andrij Sybiha, szef MSZ w Kijowie, skrytykował działania Karola Nawrockiego, twierdząc, że zburzył on pozytywne osiągnięcia w relacjach obu krajów. Oświadczenie Sybihi pojawiło się po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich imienia 'Bohaterów UPA’, co wzbudziło krytykę w Polsce. W odpowiedzi Zełenski odesłał swój order do Warszawy, wykorzystując do tego firmę kurierską. Szef MSZ Ukrainy podkreślił, że sytuacja dotyczy nie tylko zniewagi wobec prezydenta, ale także narodu ukraińskiego i jego historii. Ostrzegł, że Ukraina odpowie symetrycznie na wszelkie nieprzyjazne działania. Decyzja prezydenta Ukrainy o wizycie w Polsce nadal pozostaje niepewna. Planowana konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku, zaplanowana na 25-26 czerwca, ma stanowić forum do omówienia bieżących problemów. Wśród ukażonej reakcji na decyzję Nawrockiego można wyróżnić zrzeknięcie się polskich odznaczeń przez kilku ukraińskich polityków, w tym ministra Sybihi, szefa Biura Prezydenta Kyryła Budanowa i ambasadora Wasyl Bodnara. Również były premier Wołodymyr Hrojsman i były prezydent Leonid Kuczma zdecydowali się na taki krok. Prezydent Nawrocki w swoim komunikacie podkreślił, że działania te nie są skierowane przeciwko narodowi ukraińskiemu, ani nie zmieniają strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa, podkreślając niezmienność wsparcia Ukrainy. Premier Donald Tusk zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo konfliktu, zauważając, że mogłoby to przynieść korzyść Moskwie, apelując o tonowanie emocji i współpracę nad wspólną linią frontu. Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego przez Andrzeja Dudę w kwietniu 2023 roku za zasługi w umacnianiu stosunków polsko-ukraińskich oraz rozwijanie współpracy dla demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*