W czwartek 18 czerwca w Sejmie doszło do niecodziennego zdarzenia. Katarzyna Piekarska, posłanka KO, zasłabła po rozmowie z posłem PiS Rafałem Bochenkiem. Parlamentarzystka chwilę przed tym incydentem była wyraźnie zdenerwowana treścią grafiki opublikowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. Grafika ta przedstawiała nazwiska polityków KO, sugerując, że byli oni uprzywilejowanymi pacjentami VIP.
Piekarska w rozmowie z dziennikiem „Fakt” wyraziła swoje oburzenie sytuacją. Podkreśliła, że nigdy nie korzystała z usług szpitali w sposób wyjątkowy czy poza kolejką. Posłanka podkreśliła również, że przez publikację graficzną czuła się osobiście dotknięta, a cała sytuacja była dla niej bardzo przykrym doświadczeniem.
— Bardzo się zdenerwowałam tą grafiką. Pokazał mi to kolega z klubu. Nie mogłam uwierzyć. Było mi po prostu, tak po ludzku, strasznie przykro. Tym bardziej że jestem osobą, z którą można normalnie porozmawiać. Można było do mnie zadzwonić i zapytać — relacjonowała posłanka.
Piekarska zdecydowała się zgłosić swoje zastrzeżenia bezpośrednio rzecznikowi prasowemu PiS, Rafałowi Bochenkowi, prosząc o usunięcie obraźliwej grafiki. — Pan Bochenek kompletnie mnie zlekceważył — komentowała Piekarska.
Pomimo sytuacji, po incydencie otrzymała telefoniczne wyrazy wsparcia od kilku posłów PiS, co przyjęła z ulgą. — Było mi bardzo miło. Powiedzieli, że grafika jest niedopuszczalna. Życzyli zdrowia i przepraszali — dodaje posłanka.
Do zdarzenia doszło w atmosferze napięć politycznych, które w ostatnich dniach często miały miejsce w polskim parlamencie. Wszyscy zaangażowani mogą mieć nadzieję, że podobne sytuacje nie będą się powtarzać, a dialog między przedstawicielami różnych ugrupowań będzie prowadzony z poszanowaniem wzajemnych stanowisk.








Dodaj komentarz