W nocy z czwartku na piątek doszło do serii ataków dronów na strategiczne obiekty znajdujące się na terytorium Rosji oraz na okupowanym Krymie. Ataki te, przypisywane Ukrainie, objęły kilka kluczowych lokalizacji, w tym rosyjskie obwody briański i samarski, a także oddaloną o ponad 1200 kilometrów od granicy Ukrainy Republikę Tatarstanu. W wyniku ataków uszkodzone zostały zakłady przemysłowe, z których wyroby mają zastosowanie wojskowe.
Na Krymie celem ataku stała się elektrociepłownia w Symferopolu. Skutkiem była seria eksplozji oraz przerwy w dostawach prądu. Ponadto, zauważalne były działania obrony powietrznej oraz wybuchy w pobliżu lotniska wojskowego Saki.
Drony zaatakowały także zakład petrochemiczny Togliatti Kauchuk w obwodzie samarskim, powodując eksplozje i pożar. Zakład ten jest istotny dla przemysłu, produkuje bowiem syntetyczny kauczuk oraz dodatki do paliw przeznaczone m.in. dla wojska.
Również w Niżniekamsku w Tatarstanie doszło do ataku na fabrykę Nizhnekamskneftekhim, znaną z produkcji tworzyw sztucznych. Zdarzeniu towarzyszyły pożary oraz unoszący się nad miastem gęsty dym. Region ten, będący częścią Europy Wschodniej, już wcześniej doświadczał ataków dronów.
Szef Tatarstanu, Rustam Minnichanow, potwierdził ataki, przyznając, że ranny został budynek mieszkalny oraz trzy osoby. Pomimo zdarzeń, produkcja w zakładach nie została wstrzymana.
Władze Niżniekamska w obawie przed dalszymi atakami odwołały zaplanowane na piątek wydarzenia publiczne. Warto przypomnieć, że właśnie 12 czerwca w Rosji obchodzone jest święto narodowe – Dzień Rosji.
Z kolei w obwodzie briańskim w wyniku ostrzału, za który rosyjski gubernator Jegor Kowalczuk oskarżył Ukrainę, zginęły dwie osoby, a dziesięć zostało rannych. Ofiarą śmiertelną ataku był m.in. dyrektor rezerwatu biosfery Las Briański – Aleksander Nikitenkow.
Mimo że rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło zestrzelenie 231 ukraińskich dronów tej nocy, ataki te stanowią znaczące wyzwanie dla rosyjskiego systemu obrony.
Łączone z Dniem Rosji wydarzenia przyciągają uwagę świata na trwający konflikt oraz intensyfikację działań militarnych, które sięgają daleko poza linię frontu.








Dodaj komentarz