Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące działań policji w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika, Tomasza Sakiewicza. Rzecznik prokuratury, Piotr Antoni Skiba, poinformował, że postępowanie ma na celu ustalić, czy policjanci przekroczyli swoje uprawnienia oraz czy doszło do poświadczenia nieprawdy w protokole interwencji.
Interwencja miała miejsce 15 maja, a prokuratura zbada, czy wejście funkcjonariuszy do mieszkania oraz sposób przeszukania były zgodne z prawem. Kontrowersje wywołał również sposób zatrzymania asystentki Tomasza Sakiewicza, której założono kajdanki bez wcześniejszego wezwania do zachowania zgodnego z prawem i bez uprzedzenia o zamiarze zastosowania przymusu bezpośredniego.
Śledczy badają także, czy w protokole zatrzymania popełniono fałszerstwo. Materiały dotyczące tego incydentu wpłynęły do prokuratury 18 maja i zostały uzupełnione dodatkowymi dokumentami z Komendy Stołecznej Policji. Skiba zaznaczył, że na obecnym etapie postępowania, z uwagi na jego dobro, nie przewiduje się publikacji nagrań z kamer nasobnych policjantów, choć decyzja ta może ulec zmianie.
Telewizja Republika, której Sakiewicz jest redaktorem naczelnym, informowała o fali fałszywych zgłoszeń, które miały wpływ na działania policji. Zawiadomienia dotyczyły m.in. fałszywych alarmów o zagrożeniu życia, co według komendanta stołecznego policji, Jacka Wiśniewskiego, wymagało szybkiej reakcji.
Prokuratura przypomina, że od 13 maja służby były zasypywane zawiadomieniami o zagrożeniach związanych z TV Republika, co stało się przedmiotem odrębnego postępowania. Sprawa pozostaje w toku i jest jedna z wielu, które wpływają na obraz współczesnej działalności policyjnej w sytuacjach zagrożeń. Dalsze decyzje dotyczące postępowania będą uzależnione od wyników toczącego się śledztwa.








Dodaj komentarz