Tenis powrócił na ustępy francuskich kortów za sprawą Mai Chwalińskiej, nieznanej szerokiej publiczności 24-letniej Polki. Pochodząca z Dąbrowy Górniczej Chwalińska zdominowała wydarzenia na Roland Garros, wygrywając siedem meczów, w tym ostatni na prestiżowym korcie im. Philippe’a Chatriera. Mecz oglądało 15 tysięcy widzów, w tym zaproszeni piłkarze PSG, zwycięzcy Ligi Mistrzów. Chwalińska pokonała Francuzkę Diane Parry 6:3, 6:2, awansując tym samym do ćwierćfinału.
Sklasyfikowana na 114. miejscu w rankingu WTA, Chwalińska musiała przebrnąć przez kwalifikacje, by dostać się do turnieju głównego. Wcześniej wyeliminowała m.in. chińską olimpijską mistrzynię Qinwen Zheng, Belgijkę Elisę Mertens, oraz Greczynkę Marię Sakkari, byłą trzecią rakietę świata. Wyjątkowy styl gry Polki, pełen różnorodności i nieprzewidywalnych zagrań, przyciąga uwagę i przypomina o czasach gry Martiny Hingis, Agnieszki Radwańskiej czy Ashleigh Barty.
Chwalińska wyróżnia się na tle siłowych rywalek umiejętnością zmiany rytmu i zastosowania technicznych zagrywek. Jej sposób gry ewoluował z konieczności – przy wzroście 164 cm musiała stawiać czoła fizycznie silniejszym przeciwniczkom. Jej trener Paweł Kałuża od najmłodszych lat koncentrował się na rozwijaniu techniki, co przekłada się teraz na sukcesy zawodniczki.
Historia Chwalińskiej jest pełna przeciwności. W karierze zmagała się z licznymi kontuzjami i depresją, które na pewien czas wyeliminowały ją z zawodowego tenisa. Jednak z determinacją powróciła do gry, wcześniej triumfując w turnieju WTA 125 w Oeiras.
Postęp sportowy Mai przyniósł jej nie tylko awans na 49. miejsce w rankingu, ale również możliwość gry w największych turniejach bez eliminacji. Nad jej formą fizyczną czuwa Maciej Ryszczuk, znany z pracy z Igą Świątek. Jej głównym trenerem jest Jaroslav Machovsky, zaś menedżerem Piotr Szczypka z klubu Advantage Bielsko-Biała.
Niezależnie od wyniku w kolejnych rundach, Maja Chwalińska już odniosła znaczący sukces, który może być początkiem nowego rozdziału w jej karierze. Jej awans do ćwierćfinału Roland Garros to nie tylko osobista wygrana, ale także szansa na ustabilizowanie finansów i rankingu, co z pewnością przyciągnęło uwagę świata tenisa na talent z Polski.








Dodaj komentarz