Polska-Białoruska granica: malejąca liczba nielegalnych przekroczeń

Po niemal pięciu latach od rozpoczęcia kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią, sytuacja wydaje się uspokajać. Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy spadła drastycznie, a polskie służby graniczne pozostają w stanie wzmożonej gotowości. Sprawdziliśmy, co obecnie dzieje się na miejscu.

Na kilka kilometrów przed granicą z Białorusią widnieją tablice z zakazem przebywania, a teren patrolują strażnicy graniczni i pojazdy wojskowe. Mieszkańcy okolic miast takich jak Narewka przywykli już do widoku ogrodzeń i patroli. Podlaski Oddział Straży Granicznej od 2021 roku monitoruje sytuację za pomocą nowoczesnych technologii, takich jak kamery i drony.

„Nigdy nie spodziewałem się, że zobaczę tu betonowy mur i druty kolczaste”, przyznaje ppor. Michał Bura. Od 2021 roku Granica polsko-białoruska została wzmocniona, co przyczyniło się do obecnych wyników: w pierwszym kwartale 2026 roku nikt nie zdołał jej nielegalnie przekroczyć.

Porównując dane z zeszłego roku, liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy zmniejszyła się z ponad 9 tysięcy do niecałych 200, z czego wszystkie zakończyły się niepowodzeniem dla migrantów. „To nasze ogromne osiągnięcie”, podkreśla premier Donald Tusk.

Po białoruskiej stronie panuje cisza, przerywana tylko przez wiatr i śpiew ptaków. Mimo poprawy sytuacji, ślady dawnych prób przekroczenia granicy, jak fragmenty odzieży na drutach kolczastych, wciąż przypominają o niedawnych napięciach.

Rząd białoruski, na czele z Aleksandrem Łukaszenką, w ostatnich miesiącach próbuje wysłać pojednawcze sygnały na Zachód. Wypuszczenie więźniów politycznych i rozmowy z przedstawicielami USA to część tej strategii. Z drugiej strony, Ukraina ostrzega, że Białoruś nadal wspiera rosyjskie działania militarne przeciwko NATO.

Zwiększenie liczby nielegalnych prób przekroczenia granicy odnotowano również na odcinku z Litwą. Migranci, głównie mężczyźni w wieku 20-40 lat, korzystają z pomocy zorganizowanych grup przemytniczych.

Pomimo uspokojenia sytuacji, polskie służby nie zamierzają tracić czujności. „Cisza nikogo nie zmyli, zawsze obserwujemy i jesteśmy gotowi na kolejne nieprzewidziane zdarzenia”, zapewnia ppor. Michał Bura.

Na miejscu wzmocnienia bezpieczeństwa wspomagają także wojska. Ich obecność, widoczna dzięki sprzętowi do obserwacji i broni osobistej, podkreśla ciągłą gotowość Polski na potencjalne zagrożenia hybrydowe.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*