Kontrowersje wokół odebrania Orderu Orła Białego Zełenskiemu

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, może stracić najwyższe polskie odznaczenie państwowe – Order Orła Białego, które otrzymał w kwietniu 2023 roku z rąk prezydenta RP Andrzeja Dudy za zasługi w pogłębianiu relacji polsko-ukraińskich. Powodem kontrowersji jest decyzja Zełenskiego o nadaniu imienia „bohaterów UPA” jednej z jednostek ukraińskich sił specjalnych.

Decyzja ta wywołała oburzenie w Polsce, gdzie Ukraińska Powstańcza Armia kojarzona jest z ludobójstwem Polaków na Wołyniu. Prezydent Instytutu Pamięci Narodowej, Karol Nawrocki, zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu kapituły Orderu, które odbędzie się 8 czerwca, zostanie rozważona kwestia odebrania odznaczenia Zełenskiemu.

Krytyka z decyzji Zełenskiego nie przyszła tylko z jednej strony. Znaczący politycy, w tym premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wyrazili niezadowolenie z działań Nawrockiego, wskazując na potrzebę bardziej dyplomatycznej reakcji. Anna Maria Żukowska z Lewicy zasugerowała, że decyzja Nawrockiego ma na celu zaspokojenie oczekiwań elektoratu Konfederacji, co prowadzi do dalszych napięć między Polską a Ukrainą.

Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej zauważył, że antyukraińskie nastroje w Polsce są silne i wykraczają poza elektorat Konfederacji. Jego zdaniem, mimo że ostateczne odebranie orderu jest mało prawdopodobne, sprawa ta pozwala prezydentowi Nawrockiemu na grę polityczną, która utrzymuje temat w debacie publicznej.

Członkowie kapituły Orderu Orła Białego, w tym Bronisław Wildstein, podchodzą do sprawy z rezerwą, podkreślając, że ich opinie nie są wiążące dla prezydenta. Wildstein zaznaczył, że na razie wciąż pozostaje wiele do przedyskutowania, zanim kapituła podejmie jakąkolwiek decyzję w tej sprawie.

Zarówno skandal, jak i sposób jego rozwiązania mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla stosunków polsko-ukraińskich, które w ostatnich latach przechodziły dynamiczny rozwój.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*