W Kosowie doszło do znaczących zmian w zarządzaniu infrastrukturą kolejową. Pod nadzorem kosowskiej policji, władze państwowe przejęły kontrolę nad siecią kolejową w dwóch północnych gminach, zamieszkanych gęsto przez mniejszość serbską. Działanie to zostało zatrzymane przez Belgrad jako rodzaj represji skierowanej przeciwko serbskiej społeczności w Kosowie.
Veton Elshani, zastępca dyrektora policji na północy Kosowa, wyjaśnił, że cała operacja miała na celu usunięcie wpływów serbskich w regionie. Zmieniono tablice na dworcach, zastępując napisy „Serbskie Koleje” oznaczeniami „Infrastruktura Kolejowa Kosowa”, co symbolicznie podkreśla suwerenność Kosowa nad tym obszarem.
Minister Spraw Wewnętrznych Kosowa, Xhelal Svecla, określił działania związane z „Serbskimi Kolejami” jako nielegalne i będące pozostałością po dawnych równoległych strukturach serbskich. Z kolei Petar Petković, przedstawiciel serbskiego rządu odpowiedzialny za sprawy związane z Kosowem, potępił użycie siły przez władze kosowskie, podkreślając, że wszyscy pracownicy serbskich kolei nadal będą otrzymywać swoje wynagrodzenia.
Dimal Basha, minister infrastruktury w Kosowie, ogłosił, że infrastruktura kolejowa na północy kraju została oficjalnie przekazana pod zarząd Kosowskiego Przedsiębiorstwa Publicznego INFRAKOS. Zaznaczył, że wcześniejsze działania serbskie były nielegalne i stanowiły przeszkodę dla rozwoju regionu.
Pomimo tych działań, ruch kolejowy między północnym Kosowem a Serbią był wstrzymany już od kilku lat. Zamknięcie niemal wszystkich serbskich instytucji na północy w ciągu ostatnich dwóch lat, zdaniem władz Kosowa, jest częścią legalnego rozszerzania administracji państwowej, czego z kolei nie uznaje Belgrad.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst polityczny, gdzie Serbia, pomimo utraty kontroli nad Kosowem po nalotach NATO w 1999 roku, nadal nie uznaje jego niepodległości ogłoszonej w 2008 roku. Mniejszość serbska w Kosowie, zamieszkująca głównie północ kraju, pozostaje kluczowym punktem tarć pomiędzy dwoma narodami.








Dodaj komentarz