Kreml ogłosił plany kolejnych zmasowanych ataków na Kijów, co zapowiedział 25 maja minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, w rozmowie z sekretarzem stanu USA, Marco Rubio. Oświadczenie następuje dzień po intensywnym ostrzale stolicy Ukrainy, gdzie użyto także pocisków hipersonicznych. Polska dyplomacja wydała specjalny komunikat potępiający te działania.
Jak poinformował rosyjski resort dyplomacji, Ławrow uzasadniał ataki jako odpowiedź na rzekome działania terrorystyczne ukraińskiego rządu przeciwko cywilom i infrastrukturze w Rosji. Kreml oświadczył, że rosyjskie siły zaczynają regularne naloty na obiekty w Kijowie używane przez Siły Zbrojne Ukrainy oraz na centra decyzyjne.
W wyniku zmasowanego ataku na obwód kijowski 24 maja, Rosja wykorzystała 600 dronów i 90 rakiet, w tym hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik. Według ukraińskich Sił Powietrznych, jedna z rakiet została wystrzelona z poligonu Kapustin Jar. Władze lokalne zgłosiły cztery ofiary śmiertelne, a liczba rannych wzrosła do 87 osób.
Analizy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wskazują, że Kreml wcześniej groził atakami na kijowskie „centra decyzyjne”, zwłaszcza przy użyciu pocisku Oriesznik, w związku z protestami wokół rosyjskiej parady z okazji Dnia Zwycięstwa. Chociaż Ukraina nie przeprowadziła żadnych operacji wymierzonych w rosyjskie święto, rosyjskie działania wskazują na próbę pokazania siły przez Władimira Putina.
Polskie MSZ ostro skrytykowało rosyjskie ataki na Ukrainę. W oświadczeniu podkreślono, że agresja Moskwy przynosi ogromne straty ludzkie i infrastrukturalne. Resort uznał, że działania Rosji, niezgodne z twierdzeniami o ograniczonej operacji wojennej, stanowią akty nieprzyjazne wobec społeczności międzynarodowej. MSZ zaznaczyło, że każde uderzenie w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne będzie traktowane jako celowe.
Podsumowując, Polska wezwała Rosję do natychmiastowego zaprzestania agresji i przestrzegania międzynarodowych zobowiązań oraz traktatów. Działania Moskwy podważają jej rolę jako stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, co rodzi poważne konsekwencje na arenie międzynarodowej.








Dodaj komentarz