Prokuratura Krajowa nałożyła karę 3 tys. zł na prezesa i redaktora naczelnego TV Republika, Tomasza Sakiewicza, za uchylanie się od złożenia zeznań w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Śledztwo dotyczy m.in. możliwego zatrudnienia Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, przez spółkę, której Sakiewicz jest prezesem.
Wezwanie Sakiewicza na przesłuchanie miało związek z podejrzeniem, że Ziobro mógł być zatrudniony przez TV Republika. Ziobro, oskarżany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużywanie stanowiska, miał pomagać w uniknięciu odpowiedzialności karnej i ułatwieniu ucieczki. W kontekście tych zarzutów, jego obecność jako komentatora TV Republika wzbudziła kontrowersje.
Podczas przesłuchania, które odbyło się 20 maja, Sakiewicz odmówił odpowiedzi na większość pytań prokuratora, powołując się na tajemnicę dziennikarską. Jednak prokuratura uznała, że nie był wezwany jako dziennikarz, lecz jako prezes spółki.
Prokurator Przemysław Nowak zaznaczył, że Sakiewicz nie przedstawił uzasadnionych powodów do odmowy składania zeznań, a prokuratura zdecydowała się nałożyć na niego karę grzywny. Na postanowienie o grzywnie przysługuje zażalenie do sądu.
Ziobro, będący podejrzanym w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, wyjechał z kraju po tym, jak uzyskano zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Przebywając w USA, wcześniej otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech. W Polsce poszukiwany jest listem gończym, a prokuratura wystąpiła o Europejski Nakaz Aresztowania.
Wobec rozwoju śledztwa, obserwuje się wzmożoną uwagę mediów na rolę, jaką odgrywał Ziobro w kontrowersyjnych działaniach związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu w sumie 26 przestępstw, co obejmuje m.in. nadużycia w dotacjach oraz ingerencje w konkursy ofert.








Dodaj komentarz