Polska na 21. miejscu w rankingu Global Firepower 2026

Opublikowany niedawno ranking Global Firepower na rok 2026 umieścił Polskę na 21. miejscu wśród armii ze 145 krajów. To stabilna lokata, ponieważ utrzymaliśmy pozycję z dwóch poprzednich edycji zestawienia. Ranking sporządzany jest od 2006 roku i opiera się na analizie około 60 różnych czynników, takich jak liczba żołnierzy, zasoby ludności, ilość sprzętu wojskowego, wydatki na obronność oraz położenie geograficzne.

Tak zwany PowerIndex (PwrIndx) decyduje o miejscu w rankingu, gdzie niższa wartość oznacza teoretycznie silniejszą armię. Jednak dokładna metodologia obliczeń pozostaje nieujawniona, a analiza opiera się wyłącznie na siłach konwencjonalnych, z pominięciem broni jądrowej.

Na czele rankingu znajdują się Stany Zjednoczone, następnie Rosja i Chiny. Polska znajduje się za Ukrainą, Izraelem oraz Niemcami, ale przed takimi państwami jak Tajwan, Tajlandia, Szwecja czy Norwegia. Warto zauważyć, że najwyższą pozycję Polska osiągnęła w 2024 roku, kiedy zajęła 18. miejsce.

Pod względem wydatków na obronność, Polska znajduje się na 11. miejscu, przeznaczając na ten cel ponad 55 miliardów dolarów. Nasza armia liczy 650 tysięcy żołnierzy, w tym personel rezerwowy szacowany na 350 tysięcy. Mimo imponujących liczb, eksperci zwracają uwagę, że ilościowe porównania mogą być mylące.

Według doktora Michała Piekarskiego z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego, takie zestawienia nie oddają rzeczywistej siły militarnej, która zależy również od jakości uzbrojenia, poziomu wyszkolenia i zdolności logistycznych. Global Firepower bazuje głównie na dostępnych publicznie danych, co może prowadzić do niepełnej lub nieaktualnej oceny.

Ranking cieszy się dużą popularnością ze względu na prostą formę, która umożliwia szybkie porównanie potencjału militarnego różnych państw. Niemniej jednak, w praktyce, na siłę armii wpływa wiele czynników, których proste rankingi nie są w stanie w pełni uwzględnić.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*