Sektor biogazu i biometanu w Polsce od lat pozostaje w cieniu innych odnawialnych źródeł energii, jednak niedawna nowelizacja prawa energetycznego może znacząco wpłynąć na jego rozwój. Ustawa, podpisana przez prezydenta w kwietniu 2026 roku, znacznie upraszcza proces przyłączania biogazowni do sieci elektroenergetycznej. Dzięki temu ekspertyzy wpływu na sieć nie będą już wymagane w każdym przypadku, co ma znacząco przyspieszyć procesy inwestycyjne.
Przepisy są szansą na ożywienie branży, która potrzebuje lepszych warunków do rozwoju w obliczu rosnącego zapotrzebowania na alternatywne źródła energii. Polska obecnie ma 208 biogazowni rolniczych, a ich łączna moc wynosi 187,7 MW. Kluczowym elementem nowego prawa jest gwarancja godzin przyjmowania energii z biogazowni semi-szczytowej, co stanowi duże udogodnienie dla producentów.
Artur Zawisza z Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego i Biometanowego zauważa, że ustawa daje przywileje branży biogazu, które są uzasadnione z punktu widzenia całego systemu elektroenergetycznego. Wprowadzenie uproszczonych procedur przyłączeniowych pozwala inwestorom na dynamiczniejszy rozwój tego sektora, co może z kolei wpłynąć pozytywnie na lokalny krajobraz gospodarczy.
Jednak wyzwania pozostają. Sektor wymaga lepszej koordynacji i integracji z unijnymi systemami certyfikacji, takimi jak Union Database. Dzięki temu polskie molekuły biometanu będą mogły być sprzedawane na innych rynkach europejskich, co pozwoli na pozyskiwanie większych dochodów. Anna Podolak z grupy Roeslein & Associates wyjaśnia, że posiadanie europejskich certyfikatów pozwoli na eksport biometanu, który w Polsce nie zawsze może być odpowiednio wyceniony.
Potencjał produkcji biometanu w Polsce jest ogromny – szacuje się, że mógłby on osiągnąć od 4 do 8 mld m³ rocznie. Aby jednak osiągnąć ten cel, konieczne są inwestycje w infrastrukturę oraz długoterminowe wsparcie regulacyjne. Sabine Dujacquier z Polskiej Grupy Biogazowej przekonuje, że przyspieszenie inwestycji wymaga nie tylko uproszczenia procedur, ale także budowy większych instalacji, które są bardziej opłacalne.
Strategiczne znaczenie mają też lokalne surowce i produkcja biopaliw. Grzegorz Jóźwiak z Orlenu podkreśla potrzebę współpracy z rolnikami i produkcji biopaliw z roślin niekonkurujących z żywnością. Polska ma potencjał do zwiększenia wykorzystania lokalnych zasobów, co w obliczu obecnych geopolitycznych wyzwań może zapewnić większą niezależność energetyczną.
Sektor spożywczy również dostrzega możliwości w produkcji biogazu. Bartosz Piechota z LipCo Foods wskazuje, że autonomia energetyczna to szansa na modernizację przemysłu spożywczego w Polsce. Jednocześnie rozproszenie produkcji i skomplikowane procedury stają się barierami, które sektor musi pokonać, by w pełni wykorzystać swój potencjał.








Dodaj komentarz