Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej (RPP), od dłuższego czasu wyraża obawy związane z łagodną polityką pieniężną w Polsce w kontekście rosnącego ryzyka inflacji. Jej stanowisko jest jasne: konieczne są podwyżki stóp procentowych, jednak większość członków RPP skłania się ku utrzymaniu lub nawet łagodzeniu polityki.
W minionych miesiącach Tyrowicz wielokrotnie wnioskowała o znaczące podwyżki stóp procentowych, argumentując, że obecne, relatywnie niskie poziomy mogą utrudniać osiągnięcie celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (NBP). W marcu jej propozycja podwyżki o 75 punktów bazowych została odrzucona, podobnie jak wcześniejsze wnioski o jeszcze wyższe podwyżki w listopadzie i grudniu 2025 roku.
Podczas majowego posiedzenia RPP zdecydowała o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Stopa referencyjna utrzymana została na poziomie 3,75 proc., co jest zgodne z oczekiwaniami rynku. W komunikacie po spotkaniu Rada podkreśliła niepewność związaną z geopolityką oraz ewentualnym wzrostem inflacji bazowej jako główne powody swojej decyzji.
Tyrowicz, zgłoszona do RPP w 2022 roku przez grupę senatorów z PO, PSL i Polski 2050, niezmiennie argumentuje, że odpowiedni poziom stopy referencyjnej powinien wynosić około 4,75 proc. Tymczasem większość w Radzie podkreśla konieczność uważnego obserwowania wpływu wcześniejszych decyzji na inflację i aktywność gospodarczą, zanim podejmie się dalsze kroki.
Obecna ostrożność RPP w podejściu do polityki monetarnej to efekt niepewności na rynkach surowców oraz globalnej sytuacji politycznej, jak choćby konfliktów na Bliskim Wschodzie, które wpływają na ceny paliw. Rada pozostaje w gotowości do reakcji, ale na razie woli przyjąć postawę wyczekującą.








Dodaj komentarz