W polskich dyskusjach o działaniu wymiaru sprawiedliwości, wiele uwagi poświęca się sędziom, a zbyt mało uwzględnia się znaczenie i rolę pozostałych pracowników sądów. Problem ten ujawniła sytuacja, gdzie osoby po siedmiu latach pracy nie mogą doczekać się awansów z powodu niedoboru funduszy na podwyżki. Chociaż Ministerstwo Sprawiedliwości zapewniało o zabezpieczeniu środków na reformę, rzeczywistość wygląda inaczej. Wynagrodzenie wzrosło niektórym pracownikom jedynie o symboliczne kwoty, jak 309 zł brutto. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest polityka finansowa państwa, która skutkuje brakiem inwestycji w sektor asystencko-administracyjny sądów. W efekcie pracownicy zmuszeni są do walki o podwyżki poprzez protesty. Rząd w swoich planach co prawda zakłada wzmocnienie tej części systemu, ale rzeczywistość dowodzi czegoś innego. Choć przyjęto nowelizację ustawy, która miała zwiększać zainteresowanie stanowiskami asystenckimi w sądach, miejsca te wciąż nie oferują atrakcyjnych warunków pracy. Asystenci sędziów, którzy są kluczowym elementem procesu sądowego, często pozostają niewidoczni dla opinii publicznej. Za wynagrodzenie około 6 tys. zł netto miesięcznie przygotowują projekty uzasadnień, analizują akta i wspierają sędziów. Ich rola wykracza daleko poza proste zadania administracyjne. Problem wynagrodzeń dotyczy również innych pracowników sądowych, takich jak sekretarzy czy archiwistów. W sądach coraz częściej dochodzi do negatywnej selekcji pracowników, a najlepsi specjaliści szukają lepiej płatnej pracy poza wymiarem sprawiedliwości. Nawet młodsze pokolenie prawników odchodzi od pracy w sądach, wybierając bardziej opłacalne ścieżki kariery w sektorze prywatnym. Stanowiska notarialne, choć prestiżowe, nie oferują konkurencyjnych wynagrodzeń. W grudniu 2025 r. głośno zrobiło się o proteście pracowników sądów w Sejmie. Politycy w wyniku oszczędności postanowili obciąć finansowanie sądów powszechnych o 165 mln zł, z czego 95 mln miało pochodzić z funduszy przeznaczonych na wynagrodzenia. Protesty, takie jak transparent „Oddajcie pieniądze pracownikom sądów”, tylko podkreślają desperację pracowników w obliczu decyzji rządu. Jednakże bez odpowiednio wynagradzanych i zmotywowanych pracowników żadna reforma wymiaru sprawiedliwości nie przyniesie pożądanych efektów. System sądowy w Polsce potrzebuje realnych zmian w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi oraz finansowania, aby przyciągać i zatrzymywać najlepszych specjalistów, a tym samym sprawnie i szybko rozstrzygać sprawy obywateli.








Dodaj komentarz