Polskie władze oficjalnie zwrócą się do Stanów Zjednoczonych z wnioskiem o ekstradycję Zbigniewa Ziobry, o czym poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Decyzja ta spotkała się z aprobatą większości respondentów badania przeprowadzonego przez pracownię SW Research dla „Rzeczpospolitej”. Z sondażu wynika, że 52% ankietowanych popiera ten ruch, podczas gdy 23% jest przeciwnego zdania, a 25% nie ma zdania.
Ekstradycję popierają osoby z różnych grup społecznych, w tym mieszkańcy zarówno wsi, jak i miast, kobiety, mężczyźni oraz osoby o różnym poziomie dochodów. Największy sprzeciw, na poziomie 30%, wyrażają mieszkańcy miast o populacji od 100 do 200 tysięcy oraz osoby z wykształceniem zawodowym zasadniczym (33%).
Minister Żurek poinformował, że wniosek o ekstradycję jest już gotowy i czeka na postanowienie sądu okręgowego w sprawie zażalenia na tymczasowy areszt. Umowa ekstradycyjna z USA pozwala na takie działanie na podstawie nieprawomocnego wyroku, jednak niektóre sądy federalne mogą wymagać prawomocnego orzeczenia.
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej, za rządów Viktora Orbana, zarówno Ziobro, jak i jego były zastępca Marcin Romanowski, uzyskali ochronę międzynarodową na Węgrzech. Po zmianie władzy na Węgrzech, którą przejął Peter Magyar i jego partia TISZA, obaj stanęli przed widmem utraty tej ochrony.
Prokuratura Krajowa postawiła Ziobrze i Romanowskiemu zarzuty związane z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Wobec Romanowskiego warszawski sąd wydał Europejski Nakaz Aresztowania, zaś w przypadku Ziobry prokuratorski wniosek o podobny nakaz znajduje się w sądzie. Obecna sytuacja budzi duże zainteresowanie wśród opinii publicznej oraz obserwatorów politycznych, którzy śledzą rozwój sytuacji związanej z ekstradycją byłych ministrów.








Dodaj komentarz