Nocny atak ukraińskich dronów skierowany na lotnisko wojskowe w Jejsku, położonym około 200 km od linii frontu, przyniósł zaskakujące rezultaty. W wyniku uderzenia zniszczony został samolot-amfibia Be-200, przystosowany do startu z lądu i wody. Maszyna ta, wyposażona w dwa silniki turboodrzutowe D-436T, zdolna jest do osiągania prędkości 720 km/h i dysponuje zasięgiem do 3850 km. Be-200 wykorzystywany jest w misjach patrolowych, transportowych oraz ratowniczych.
Zniszczenie Be-200 to drugi taki przypadek od początku trwającej wojny, jak podaje blog militarny Oryx. Podczas ataku ucierpiał również śmigłowiec Ka-27, który znajdował się pod siatką ochronną. Skutki tego uderzenia nie są jednak znane. Ka-27 to uniwersalny śmigłowiec, którego główną rolą jest zwalczanie okrętów podwodnych oraz udział w misjach ratowniczych i transportowych.
Lotnisko w Jejsku od początku inwazji w 2022 roku pełni funkcję bazy dla rosyjskich samolotów atakujących Ukrainę. Stacjonuje tam m.in. 859. Centrum Zastosowania Bojowego i Szkolenia Lotnictwa Marynarki Wojennej Rosji. Na terenie lotniska znajduje się również kompleks NITKA, będący systemem imitującym pokład lotniskowca, dzięki któremu rosyjscy piloci szkolą się w zakresie startów i lądowań.
Atak na lotnisko w Jejsku jest kolejnym przykładem dynamicznego przebiegu konfliktu, którego skutki odczuwalne są zarówno na poziomie operacyjnym, jak i strategicznym. Uszkodzenie specjalistycznych maszyn może wpłynąć na zdolności operacyjne rosyjskiego lotnictwa morskiego, co z pewnością zostanie uwzględnione w dalszej analizie sytuacji wojskowej.








Dodaj komentarz