Kontrowersje wokół nowego spotu Samoobrony Odrodzenia z udziałem cyfrowego Leppera

Samoobrona Odrodzenia, partia nawiązująca do dziedzictwa Andrzeja Leppera, opublikowała kontrowersyjny spot polityczny. W materiale wideo, który pojawił się na stronie internetowej formacji, występuje postać zmarłego w 2011 roku lidera Samoobrony, wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji. Cyfrowy Lepper w spocie mówi: 'Zostałem zamordowany. Ale nie o to chodzi. Mam godnych następców. Wspierajcie Samoobronę Odrodzenie. Polska dla Polaków. Tylko ta partia może zrealizować moje zadania. Zawsze ufałem takim ludziom. A co do PiS-u, my was znajdziemy!’ Taki zabieg wzbudził wiele kontrowersji i dyskusje na temat etyki wykorzystania podobizn zmarłych w kampaniach politycznych. Jak donosi 'Rzeczpospolita’, Samoobronę Odrodzenia tworzą osoby związane z Ruchem Antywojennym, który w przeszłości bywał oskarżany o sprzyjanie Rosji w kontekście wojny na Ukrainie. Partia widzi siebie jako kontynuatorów dziedzictwa Leppera, chociaż działa pod nowym szyldem. Przewodniczący partii, Jerzy Andrzejewski, tłumaczył, że użycie wizerunku zmarłego lidera nie jest niczym niewłaściwym, podkreślając, że to jedynie forma politycznego PR-u mająca na celu przyciągnięcie uwagi wyborców: 'Wszyscy wiedzą, że Andrzej Lepper nie żyje, więc trudno to uznać za wprowadzenie w błąd. W dzisiejszych czasach wyborcy są przebodźcowani. By ich pobudzić, potrzebny jest mocny impuls.’ Andrzej Lepper zmarł 5 sierpnia 2011 roku. Został znaleziony martwy w biurze Samoobrony w Warszawie, a śledztwo wykazało, że popełnił samobójstwo, zmagając się z depresją i poważnymi problemami finansowymi oraz politycznymi. Wykorzystanie jego osoby w nowym spotkaniu Samoobrony Odrodzenia rodzi pytania o granice etyczne w politycznej komunikacji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*