Zbigniew Jakubas: Koniec z dotacjami dla nierentownego górnictwa

Zbigniew Jakubas, prezes Grupy Kapitałowej Multico i znany inwestor, otwarcie krytykuje długotrwałe dotacje rządowe dla sektora górniczego. Według Jakubasa, Polska marnuje ogromne sumy pieniędzy, próbując utrzymać nierentowne górnictwo, co prowadzi do rocznych kosztów sięgających 9 miliardów złotych. Jakubas, który niegdyś zainwestował w akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), podkreślił, że nieprzewidywalność i złe zarządzanie są głównymi przyczynami jego strat finansowych.

W minionym roku JSW odnotowała straty w wysokości 6,25 mld zł przy przychodach 9,4 mld zł, a same tylko koszty programu osłonowego wyniosły 562 mln zł. Firma planuje także redukcję zatrudnienia, przewidując odejście z pracy ponad 4,2 tys. pracowników. Jakubas zauważa, że w obliczu zmian energetycznych i rosnącego zadłużenia, Polska musi skupić się na rozwoju odnawialnych źródeł energii, które będą pokrywać większość zapotrzebowania na energię.

Biznesmen wzywa do zakończenia kosztownych dopłat i wskazuje, że akceptacja społeczna dla utrzymywania nierentownego sektora zaczyna się wyczerpywać. Jakubas likwidację dopłat widzi jako konieczność, zwłaszcza w kontekście rozwoju nowych technologii energetycznych, takich jak duże banki mocy. „Chińczycy już je dostarczają i planujemy postawienie pierwszego takiego banku w naszej firmie, co pozwoli na produkcję tańszego prądu” – mówi Jakubas.

Rosnące ceny akcji JSW, które w ostatnim czasie osiągnęły 29 zł, związane są z globalnym kryzysem energetycznym, który spowodował wzrost cen surowców takich jak ropa, gaz czy węgiel. Mimo wszystko Jakubas podkreśla, że przyszłość energetyki leży w odnawialnych źródłach i konieczne jest zakończenie inwestycji w przestarzałe rozwiązania węglowe.

Obawy przed protestami górników spowalniają decyzje rządu, ale Jakubas zauważa, że potrzebna jest odwaga, by podjąć zdecydowane kroki w kierunku zrównoważonego rozwoju energetycznego Polski.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*