W Moskwie odbyła się parada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa, upamiętniającego zwycięstwo Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Tegoroczne obchody miały jednak skromny charakter, co było efektem trwającej wojny na Ukrainie oraz obaw przed potencjalnymi atakami. Rosja zdecydowała się na rezygnację z prezentacji ciężkiego sprzętu wojskowego, a wydarzenie odbyło się w atmosferze wzmożonych środków bezpieczeństwa.
Parada rozpoczęła się od przemarszu grupy sztandarowej z oddziału Gwardii Honorowej Pułku Preobrażeńskiego, która niosła rosyjską flagę narodową oraz Sztandar Zwycięstwa – symbol wzniesiony nad Reichstagiem w Berlinie w 1945 roku. Na trybunie honorowej zasiadł prezydent Rosji Władimir Putin, weterani wojenni oraz zaproszeni przywódcy zagraniczni. Putin przywitał zgromadzonych i zainicjował minutę ciszy dla uczczenia poległych.
Minister obrony Andriej Biełousow dokonał przeglądu wojsk, a generał pułkownik Andriej Mordewiczow dowodził paradą, podczas której przez Plac Czerwony przemaszerowali żołnierze różnych rodzajów sił zbrojnych. Wśród nich znaleźli się również żołnierze z Korei Północnej.
W swoim przemówieniu Putin podkreślił, że zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami inspiruje współczesnych żołnierzy w operacjach wojskowych. Zwrócił uwagę na wyzwania stawiane przez siły wspierane przez NATO oraz na rolę Związku Radzieckiego w pokonaniu nazizmu, co pozwoliło na przywrócenie suwerenności wielu państwom.
Na tle uroczystości odbywały się działania polityczne – prezydent USA Donald Trump ogłosił trzydniowe zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą, obowiązujące od soboty do poniedziałku. Oba kraje zaakceptowały inicjatywę, a decyzja objęła również wymianę tysiąca jeńców wojennych. Trump podkreślił dramatyzm konfliktu, wyrażając nadzieję na przedłużenie rozejmu i zakończenie walk, które uznał za najtragiczniejsze wydarzenie w Europie od czasów II wojny światowej.








Dodaj komentarz