W listopadzie 2025 roku sędzia Sądu Okręgowego w Zamościu, Teresa Z.-T., spowodowała wypadek prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, mając 1,5 promila we krwi. Usłyszała zarzut z artykułu 178a paragraf 1 Kodeksu karnego, który przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności. Zawieszenie Teresy Z.-T. na okres sześciu miesięcy właśnie dobiega końca, jednak sąd nie zdołał rozpoznać wniosku o jego przedłużenie. Zaniedbanie to skutkuje powrotem sędzi z zarzutami karnymi do orzekania.
Portal „Onet” donosi, że zażalenie na zawieszenie sędzi wpłynęło do Sądu Najwyższego jeszcze w ubiegłym roku, a w połowie grudnia trafiło do sędziego Tomasza Demendeckiego. Przez niemal pięć miesięcy nie wyznaczono jednak terminu posiedzenia, co tłumaczono tym, że sędzia Demendecki nie wiedział o przydzieleniu mu sprawy.
Obroną zawieszonej sędzi zajmuje się mecenas Michał Skwarzyński, który nieświadomie reprezentuje również sędziego Demendeckiego w innych sprawach. Skwarzyński deklaruje brak wiedzy o tym, kto miał rozpoznać zażalenie jego klientki, co uniemożliwiło mu złożenie wniosku o wyłączenie sędziego ze sprawy.
Takie spiętrzenie zaniedbań spowodowało, że system dyscyplinarny nie zadziałał skutecznie. Sąd Najwyższy nie zajął się aktami na czas, w wyniku czego okres zawieszenia zakończył się automatycznie. Teresa Z.-T. może zatem powrócić do pracy, orzekając w imieniu Rzeczypospolitej.








Dodaj komentarz