Debata nad zmianami w dyrektywie UE: spór o gigalinery i przyszłość transportu

Trwa intensywna debata nad zmianami w Dyrektywie Rady 96/53/WE, dotyczącej maksymalnych wymiarów i mas pojazdów drogowych w Unii Europejskiej. Proces legislacyjny tej kluczowej kwestie wszedł w decydującą fazę trilogu, w której kluczowe role odgrywają Komisja Europejska, Parlament Europejski oraz Rada UE. Napięcia wokół nowych regulacji wynikają z obaw sektora kolejowego, który argumentuje, że ich postulaty mogą zostać pominięte, co zaowocuje negatywnymi skutkami.

W komunikacie skierowanym do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka przez przedstawicieli m.in. Fundacji ProKolej oraz Izby Gospodarczej Transportu Lądowego podkreślono, że największe obawy budzi ewentualna eksploatacja tzw. gigalinerów. Proponowane zmiany dopuszczają w międzynarodowym ruchu 44-tonowe ciężarówki z tradycyjnymi silnikami spalinowymi do 2035 roku oraz przewidują możliwość wprowadzenia 60-tonowych zestawów modułowych EMS.

Obecnie w Polsce standardowe zestawy nie mogą przekroczyć 40 ton, a w transporcie kombinowanym limit ten wynosi 44 tony. Organizacje kolejowe rekomendują, aby nowe przepisy skupiały się na dekarbonizacji oraz ochronie transportu kolejowego i kombinowanego. Podkreślają, że wzrost masy pojazdów powinien dotyczyć tylko zeroemisyjnych ciężarówek, aby nie zwiększać ryzyka uszkodzenia infrastruktury.

Krytycy gigalinerów wskazują na potencjalne zagrożenia związane z ich wpływem na kolejowy transport towarowy oraz przewozy intermodalne, które są kluczowym elementem europejskiej polityki transportowej. Zmniejszenie udziału transportu drogowego na długie dystanse na rzecz kolei jest planowane na poziomie 30 proc. do 2030 roku, dlatego też gigalinery nie powinny mieć nieograniczonej swobody działania.

Zwolennicy gigalinerów, w tym przedstawiciele branży transportu drogowego, podkreślają ich efektywność i ogólną redukcję emisji CO2, wynikającą z możliwości zastąpienia trzech tradycyjnych samochodów ciężarowych przez dwa zestawy EMS. Uważają, że nowe przepisy mogą poprawić konkurencyjność przewoźników oraz pomóc w rozwiązaniu problemu niedoboru kierowców.

Debata w Polsce koncentruje się na potrzebie przeprowadzenia kontrolowanych pilotaży, które pozwolą ocenić wpływ EMS na infrastrukturę, bezpieczeństwo oraz środowisko. Organizacje kolejowe alarmują, że ignorowanie kosztów utrzymania dróg oraz wpływu ekologicznego może wymknąć się spod kontroli, a rozwiązania dotyczące gigalinerów powinny być dokładnie skonsultowane przed ich ewentualnym wdrożeniem.

Ostateczne decyzje mają kluczowe znaczenie dla przyszłości transportu w Europie, a ich dobrze przemyślane wdrożenie może odegrać istotną rolę w dążeniu do zrównoważonego rozwoju sieci transportowej na naszym kontynencie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*