Francuski armator CMA CGM poinformował, że jeden z jego statków, San Antonio, został zaatakowany we wtorek podczas przepływu przez cieśninę Ormuz. W wyniku incydentu ranni zostali członkowie załogi, a statek uległ uszkodzeniu. Firma podkreśla, że dokładnie monitoruje sytuację i pozostaje w pełni zmobilizowana wraz z załogą.
CMA CGM to trzecia co do wielkości firma zajmująca się morskim transportem kontenerowym na świecie, posiadająca flotę niemal 600 statków i zatrudniająca ponad 155 tys. pracowników w 160 krajach. Wydarzenia w cieśninie mają szczególne znaczenie z uwagi na jej strategiczne położenie.
Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowego zapotrzebowania na ropę naftową oraz 30% eksportu skroplonego gazu, stała się miejscem narastających napięć. Od początku marca pozostaje zablokowana w odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki na Iran.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że projekt mający na celu pomoc statkom w żegludze przez cieśninę, nazwany „Projektem Wolność”, został tymczasowo wstrzymany. Decyzję podjęto na prośbę Pakistanu i innych państw oraz z powodu postępów w rozmowach z Iranem. Trump wskazał, że blokada pozostaje w mocy, ale Projekt Wolność został zawieszony, aby umożliwić finalizację potencjalnego porozumienia.
Konflikt wokół cieśniny Ormuz przekłada się na ceny energii, które osiągnęły poziomy niewidziane od początku wojny na Ukrainie w lutym 2022 roku. Na dynamicznie zmieniającej się sytuacji korzystają m.in. eksporterzy surowców energetycznych, co wpływa na globalne rynki.








Dodaj komentarz