Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul podkreślił, że decyzja Stanów Zjednoczonych o zmniejszeniu liczebności ich wojsk w Niemczech nie osłabi zdolności NATO do odstraszania w Europie. Jego zdaniem, jest to sygnał, że Europa musi przyspieszyć rozwój własnych zdolności obronnych. Podczas konferencji prasowej z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem w Atenach, Wadephul zaznaczył, że nie ma odwrotu od konieczności samodzielnego rozwijania infrastruktury obronnej.
Wobec decyzji administracji w Waszyngtonie, Niemcy uważają za kluczowe prowadzenie dialogu z USA, aby zrozumieć zakres podjętych decyzji i wypracować sposoby wpływania na nie. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił, że mimo pewnych różnic zdań, Stany Zjednoczone pozostają dla Niemiec najważniejszym partnerem w ramach NATO. Zapowiedziała to wcześniejsza zapowiedź Pentagonu, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wycofa się około 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Obecnie w kraju tym stacjonuje między 35 tys. a 40 tys. amerykańskich żołnierzy. Pentagon zaznaczył, że decyzja o redukcji jest efektem wewnętrznych analiz, jednak ogłoszenie jej zbiegło się w czasie z kontrowersjami dotyczącymi Iranu.
Rzeczniczka NATO, Allison Hart, przekazała, że Sojusz jest w procesie współpracy z USA, by zrozumieć szczegóły tej decyzji. Pojawiają się również spekulacje o ewentualnym wycofaniu wojsk amerykańskich z Włoch i Hiszpanii, co jest związane z krytyką skierowaną przez prezydenta Trumpa wobec tych krajów za brak wsparcia w kontekście Iranu. Decyzja USA o zmianach w rozmieszczeniu swoich wojsk w Europie wywołuje konieczność refleksji nad przyszłością współpracy w ramach NATO oraz nad samodzielnością obronną krajów europejskich. Bez wątpienia, najbliższe miesiące przyniosą nowe dyskusje i działania polityczne dotyczące tego istotnego zagadnienia.








Dodaj komentarz